Jan Pomocny: Obstaw razem z nami!
Ostatnie porady okazały się dość trafne, więc każdemu, kto się nimi wspomagał, gratuluję wygranych. Wam i sobie życzę aby każdy następny tekst był równie pomocny! Oto co przygotowałem na ten weekend:
Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1 (2.00) - czyli rachunki do wyrównania. W ostatnim meczu obu drużyn nie brakowało emocji, walki i boiskowych spięć. Wszystkie oczy będą skierowane na Marco Paixao, który stwierdził niedawno, że Podbeskidzie to najbardziej siermiężna ekipa w lidze, a Szymon Marciniak (arbiter sobotniego widowiska) to najgorszy sędzia, jaki biega po naszych murawach. WKS będzie osłabiony brakiem Adama Kokoszki i Rafała Grodzickiego, ale mimo to uważam, że wrocławianie mogą po raz kolejny zagrać na "0" z tyłu. Bielsko na wyjazdach raczej nie wygrywa i punkt powinni wziąć z pocałowaniem ręki.
Ocena ryzyka: 6,5/10
Zagłębie Lubin - Cracovia 1 (2.00) - ostatnia szansa Miedziowych. Piotr Stokowiec to trener, który potrafi przygotować drużynę w trudnych warunkach, co pokazał pracując w Polonii Warszawa. Teraz powinien wyciągnąć z Zagłebia co najlepsze i zdobyć bezcenne trzy punkty w starciu z Cracovią, w której szeregach zabraknie Saidiego Ntibazonkizy i Mateusza Żytki.
Ocena ryzyka: 7/10
Legia strzeli ponad 1.5 bramki (1.88) - liczę na podtrzymanie strzeleckiej passy mistrzów Polski. Drużyna z Warszawy ostatnio gra z rozmachem i stwarza sobie multum sytuacji podbramkowych. Linia defensywna Zabrzan z pewnością nie należy do najsolidniejszych w lidze, a ich nadzieją na dobry wynik jest będący ostatnio w wybornej formie bramkarz z Łotwy - Pavels Steinbors.
Ocena ryzyka: 6/10