Co słychać u zgód?




Tradycyjnie w meczach naszych przyjaciół nie zabrało emocji. Niestety więcej było tych złych, bo ani Lechia, ani Wisła nie wykorzystały szansy na zwycięstwo i zbliżenie się do podium. Gdańszczanie na dzisiaj są w europejskich pucharach, ale wszystko może się jeszcze zmienić. Prawdopodobnie do ostatniej kolejki będziemy drżeć o awans Slezsky. Co jeszcze słychać u naszych zgód?
LECHIA
Po niespodziewanej porażce Wisły z Górnikiem przy Reymonta, lechiści stanęli przed szansą na awans na czwarte miejsce w tabeli, a w przypadku porażki Ruchu zrównaliby się punktami z aktualnie trzecim zespołem. Przypomnijmy jednak, że Ruch, Górnik i Wisła nie otrzymali licencji na grę w europejskich pucharach, więc kolejnym zespołem, mogącym reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej (zgodnie z aktualnymi decyzjami licencyjnymi i tabelą) jest właśnie Lechia. Podopieczni Ricardo Moniza mogli jednak dogonić Ruch, by nie martwić się o ewentualne warunkowe przyznanie Niebieskim licencji UEFA. Chorzowianie i krakowianie odwołali się od decyzji Komisji Licencyjnej, Górnik z tego prawa skorzystał. Lechia nie potrafiła pokonać na wyjeździe Zawiszy i prawdopodobnie będzie musiała liczyć na negatywne odwołanie się Ruchu, aby zagrać w eliminacjach do Ligi Europy.
Zawisza Bydgoszcz 0:0 Lechia Gdańsk (widzów: 2000)
Wypowiedzi po meczu
WISŁA
Krakowianie marzą już chyba o zakończeniu sezonu. Gracze Franciszka Smudy przed rozpoczęciem rozgrywek byli typowani do walki o utrzymanie, tymczasem w rundzie jesiennej byli w stanie dotrzymać kroku Legii. Wiosna to istna katorga i wyniki niegodne Białej Gwiazdy. Porażka u siebie z przeciętnym Górnikiem, który ma też swoje problemy, potwierdziła, że Wisła pod wieloma względami nie jest dobrze przygotowana do tego sezonu. Atmosfery nie poprawia też afera hazardowa Łukasza Burligi, który zagrał całe spotkanie i dobrze się spisał. Porażka boli, bo krakowianie wygrywali 2:1, by ostatnie przegrać po dwóch bramkach Adama Dancha.
Wisła Kraków 2:3 Górnik Zabrze (widzów: 5371)
Stilić 10’, Guerrier 43’ – Zachara 3’, Danch 67’, 86’
Wypowiedzi po meczu
MIEDŹ
Spory wachlarz emocji fundują ostatnio swoim kibicom piłkarze Miedzi. Legniczanie w środowym meczu z 21. maja pokonali na własnym stadionie faworyzowaną Olimpię Grudziądz 1:0, a już kilka dni później przegrali w Niecieczy z Termalicą 0:2, tracąc obie bramki tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę. Matematycznie gracze Dariusza Żurawia ciągle nie mają pewnego utrzymania, ale statystycznie szanse na degradacją są bliskie zeru. Przed rozpoczęciem sezonu cele były jednak inne, więc na pewno drużyna wymaga wzmocnień. Pierwszym transferem jest zakontraktowanie reprezentanta Trynidadu i Tobago Daniela Keona, o którym pisaliśmy przed tygodniem.
Miedź Legnica 1:0 (1:0) Olimpia Grudziądz (widzów: 1500)
Zakrzewski 35’
Skrót meczu
Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:0 (2:0) Miedź Legnica (widzów: 800)
Sołdecki 45’, 45’ (k)
Skrót meczu
Daniel Keon piłkarzem Miedzi
MOTOR
Spadek z II ligi stał się faktem kilka kolejek temu i od tego czasu lublinianie całkowicie stracili formę i ochotę do gry. W środku minionego tygodnia Motor przegrał przed własną publicznością ze Stalą Mielec 0:1, z kolei w sobotę lepsza od drużyny Mariusza Sawy okazała się Olimpa Elbląg, wygrywając u siebie aż 4:1. Pierwszy gol w tym meczu padł już w 3. minucie po strzale z… 40 metrów! Motor na 18 zespołów jest 15. Jedyny pozytyw jest taki, że liderem klasyfikacji strzelców jest Maciej Tataj, który do tej pory na listę strzelców wpisał się 20 razy.
Motor Lublin 0:1 (0:1) Stal Mielec (widzów: 400)
Skiba 28’
Doping gospodarzy
Olimpia Elbląg 4:1 (2:0) Motor Lublin (widzów: 1400)
Leśniewski 3’, Sedlewski 28’, Maciejak 76’, 81’ – Tataj 86’ (k)
SLEZSKY
Pomimo porażki w Hulinie ze Spartakiem status quo w lidze śląsko-morawskiej zostało zachowane, bo swój mecz przegrały także rezerwy Sigmy Olomouc. Opawianie bramkę stracili już w 8. minucie i pomimo kilka okazji nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Slezsky ma nadal trzy punkty przewagi i gorszy bilans bezpośrednich spotkań – dwukrotnie lepsza okazała się Sigma. W stadionie w Opavie rozpoczęły się prace nad rekonstrukcją murawy. Kibice mogą już kupować bilety (po 40 koron) na dwa mecze, które Slezsky jako gospodarz rozegra w miejscowości Krnov.
Spartak Hulin 1:0 (1:0) Slezsky Opava (widzów: 220)
Zlamal 8’
Doping gości