Zapowiedź 36. kolejki Ekstraklasy
Emocje? Nie tym razem. Futbol się zawsze obroni? Tak, piłka nożna nie lubi, kiedy się przy nie grzebie. Nagrzebano przy reformie, argumentując to małą ilością spotkań – zgoda. Ale argument o przedłużeniu emocji i przyciągnięciu kibiców na trybuny obalił się sam. Mistrza oficjalnie już mamy, choć dawno było wiadomo (jeszcze przed podziałem punktów), że Legia tytuł obroni. Widzew przed spadkiem uchroniłby się tylko jakimś cudem i tego cudu nie było. Zagłębie spadło na własne życzenie i dzięki niesamowitej postawie Podbeskidzia. Po co więc rozgrywać jeszcze dwie kolejki?
Bez odpowiedzi pozostaje jeszcze tylko jedno pytanie – kto będzie naszym czwartym reprezentantem na „arenach” międzynarodowych. Jeżeli którykolwiek na prawdziwiej arenie w ogóle zagra, bo z całym szacunkiem, ale występy na pastwiskach w Armenii czy na szkolnym boisku w San Marino mnie nie interesują. Komisja Dyscyplinarna postanowiła nam nieco walkę o ten zaszczyt urozmaicić. Przeanalizujemy obecną tabelę:
1. Legia – 44 punkty – Liga Mistrzów
2. Lech – 37 punktów – Liga Europy
3. Ruch – 33 punkty – brak licencji UEFA (odwołanie w trakcie rozpatrywania)
4. Górnik – 28 punktów – brak licencji UEFA (nie odwołał się)
5. Lechia – 28 punktów – Liga Europy
6. Wisła – 27 punktów – brak licencji UEFA (odwołanie w trakcie rozpatrywania)
7. Pogoń – 26 punktów
8. Zawisza – 25 punktów – Liga Europy (zdobywca Pucharu Polski)
Teoretycznie szansę na europejskie puchary ma jeszcze nawet siódma Pogoń, która w 36. kolejce zagra przed własną publicznością z Legią. Ta będzie się chciała zrehabilitować za zeszłotygodniową porażkę przeciwko Ruchowi. Szczecinianie nie mają dobrej passy – nie wygrali już pięciu meczów z rzędu. Do bratobójczego pojedynku dojdzie w Gdańsku, gdzie Lechia podejmie Wisłę. Gospodarze powinni przede wszystkim skupić się na tym, by w tabeli nie wyprzedziła ich Pogoń, więc trzy punkty z pewnością się przydadzą. Wszystkie nasze rozważania stracą sens, jeżeli Ruchowi zostanie jednak przyznana licencja UEFA, a nie takie rzeczy udawało się chorzowianom załatwiać.
Co słychać w grupie spadkowej? Nuda, kto miał spaść ten spadł, cudów nie było, to już nie te czasy. Widzew powalczy jeszcze z Zagłębiem o tytuł czerwonej latarni ligi i ma w tej walce spore szanse, bo lubinianie to totalne zaprzeczenie samych siebie, czyli klubu niby od środka poukładanego, czego kompletnie nie widać na boisku. Układanka się rozsypała. Na ten hit kolejki przyjdzie nam czekać do bezsensownej 37. serii, kiedy w Lubinie zmierzą się dwaj nowi pierwszoligowcy.
Plan transmisji 36. kolejki Ekstraklasy:
wtorek, 27 maja
Grupa spadkowa
19:30 – 0:00 Multiliga+ (CANAL+ Sport)
20:20 Multiliga Grupa B: Śląsk Wrocław – Cracovia (Polsat Sport)
20:20 Multiliga Gruba B (Polsat Sport Extra)
20:25 Podbeskidzie Bielsko-Biała – Zagłębie Lubin (CANAL+ Family)
20:25 Widzew Łódź – Piast Gliwice (nSport)
środa, 28 maja
Grupa mistrzowska
19:30 – 0:00 Multiliga+ (CANAL+ Sport)
20:25 Lech Poznań – Ruch Chorzów (CANAL+ Family)
20:25 Pogoń Szczecin – Legia Warszawa (CANAL+ Family2)
20:25 Lechia Gdańsk – Wisła Kraków (nSport)