Pawłowski: Zwycięstwo z Koroną to dwa dodatkowe dni urlopu
slaskwroclaw.pl | skomentuj (9)
Tadeusz Pawłowski: Każde zwycięstwo nas dodatkowo motywuje i cieszymy się, że po meczu z Cracovią podtrzymaliśmy długotrwałą serię meczów bez porażki i bez straty gola. Atmosfera w szatni jest teraz bardzo dobra, wszyscy zawodnicy są zadowoleni, że mamy okazję tak dobrze zakończyć sezon. Do Kielc jedziemy z chęcią uzyskania jak najlepszego wyniku, będziemy walczyć o zwycięstwo.
W składzie WKS-u zabraknie na pewno Dalibora Stevanovicia, który przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Słowenii i załatwiającego formalności ślubne Toma Hateley'a.
W naszym zespole nie ma rezerwowych. Nie dzielimy zawodników z naszej kadry i wszyscy są nam równie potrzebni. W sobotę wystąpimy w najlepszym możliwym składzie na ten dzień i nie będziemy na siłę przeprowadzać żadnych eksperymentów. Na pewno w bramce wystąpi Wojciech Pawłowski, z którym już wszystko ustaliliśmy ponad dwa tygodnie temu. Na boisku pojawi się też Przemysław Kaźmierczak, który zastąpi Dalibora Stevanovicia. Szczególnie w tym drugim wypadku nie możemy mówić o sięganiu do rezerw, tak jak przedstawiły to niektóre media. Mówimy w końcu o powrocie do gry po kontuzji zawodnika, który jeszcze niedawno był reprezentantem Polski. Nie jedziemy do Kielc po to, żeby urządzać sobie poligon doświadczalny - zagramy o mocne zakończenie tego sezonu.
Do dobrej gry w Kielcach chłopców bardziej niż pieniądze motywuje możliwość wydłużonego urlopu, bo tego nie można kupić za żadne premie. Zwycięstwo z Koroną może im pozwolić na dwa dodatkowe dni, które spędzą z rodziną, więc wierzę, że postarają się wyjątkowo mocno.