T. Pawłowski: Chcę grać jak reprezentacja Niemiec

Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedzią trenera Tadeusza Pawłowskiego, który po meczu z Górnikiem Łęczna podsumował dzisiejszy sparing, opowiedział o trwającym obozie oraz zmianach taktycznych.
Wystawił pan dzisiaj dwa składy do gry w pierwszej i drugiej połowie. Jak oceni pan postawę swoich zawodników?
Tadeusz Pawłowski: Myślę, że to jest normalne, że w pierwszej połowie grali zawodnicy bardziej doświadczeni i ograni już w ekstraklasie. W drugiej połowie zagrał zespół złożony z młodszych piłkarzy, którzy w przyszłości mogą dostać się do pierwszego składu. Musimy pamiętać, że oni nigdy nie grali w takim zestawieniu, dlatego też pojawiło się trochę niedokładności. Walczyli ambitnie, dwie bramki stracone i jedna strzelona. Myślę, że trochę brakowało im wiary w siebie ale oceniam ich występ pozytywnie i najważniejsze, że skończyło się bez urazów.
Do południa dzisiaj normalnie trenowaliśmy, jutro przed nami kolejne jednostki treningowe i w niedziele jeszcze mecz kontrolny z Miedzią Legnica. Uważam dzisiejszy mecz za pożyteczny sprawdzian, przeciwnik nie odstawiał nogi, a potrzebowaliśmy takiego rywala gdzie będzie twarda walka do ostatniej minuty. Uważam, że cele które sobie wyznaczyliśmy przed tym meczem zostały spełnione.
W pierwszej połowie graliście bez nominalnego prawego pomocnika, ponieważ Sebastian Mila często schodził do środka, a w jego miejsce wbiegał Paweł Zieliński.
Chciałbym żeby jeszcze drugie skrzydło poruszało się w ten sam sposób, żeby grać trochę tak jak reprezentacja Niemiec. Nieprzypadkowo Goetze i Ozil grają na dwóch skrzydłach, a są to przecież środkowi pomocnicy. Sebastian już opanował ten styl gry, teraz tylko Robert (Pich przyp.) musi się jeszcze przestawić. Miał też dzisiaj dobrą sytuacje gdzie trochę niepotrzebnie chciał dograć do Marco, a powinien sam zakończyć to strzałem. Jest to jeden z wariantów naszej gry.