Ostatnie walkowery Śląska

10.08.2014 (10:36) | autor : guardian | skomentuj (3)


Cała piłkarska Polska żyje w ostatnich dniach walkowerem, który kosztował Legię Warszawa awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W mediach pojawiają się komentarze przeróżnej maści ekspertów dotyczące przyczyny i podstaw prawnych takiej decyzji europejskiej futbolowej centrali. My jednak nie będziemy się skupiali na Legii, a przypomnimy dwie decyzje z ostatnich lat, które miały realny wpływ na realizację stawianych wówczas przed naszym zespołem celów sportowych.



 

Pierwsza ze wspomnianych sytuacji miała miejsce w sezonie 2005/2006 II ligi. Wówczas to wynik meczu 22 kolejki Zagłębie Sosnowiec - Śląsk Wrocław został zweryfikowany na walkower 3-0 na korzyść gospodarzy. Na boisku wówczas padł remis 0-0.

Szukając genezy całej sytuacji należy przypomnieć, że przed sezonem właścicielem Śląska został Edward Ptak. Jego brat, lepiej znany w piłkarskim świecie Antoni, szefował wtedy Pogoni Szczecin. Właściciel Portowców postanowił zbudować drużynę w oparciu o brazylijski zaciąg (co w dalszej perspektywie zakończyło się upadkiem klubu). W związku z tym w kadrze Pogoni przestali się mieścić rodzimi zawodnicy, których część trafiła do klubu zarządzanego przez brata, czyli Śląska Wrocław. W pierwszej rundzie byli to nieznani szerzej Dawid Kamrowski i Marek Kowal. Wiosną zaś Szczecin na Wrocław zamienili dobrze zapowiadający się obrońca Piotr Celeban oraz doświadczony napastnik Artur Bugaj.

Portowcy występowali wówczas w Ekstraklasie. W rundzie jesiennej Bugaj został napomniany trzema, a Celeban dwiema żółtymi kartkami. Powstało jednak zamieszanie dotyczące naliczania liczby kartoników w różnych klasach rozgrywkowych. Po przyjściu do Śląska Bugaj ujrzał żółty kartonik (w sumie czwarty w sezonie) w rozegranym na Stadionie Olimpijskim meczu 21 kolejki z Widzewem. W wyniku niedopatrzenia kierownictwa klubu napastnik zagrał w kolejnym spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec, chociaż nie był do tego uprawniony. Zanim sprawa została rozpatrzona przez PZPN Bugaj zdążył zagrać jeszcze dwa mecze: z Jagiellonią oraz Lechią. Niektóre media zastanawiały się czy w takim razie za wszystkie spotkania Śląsk nie zostanie ukarany walkowerem. Tak się jednak nie stało i zweryfikowany został wyłącznie wynik pojedynku z Zagłębiem Sosnowiec.

Redakcja ŚLĄSKnetu zwracała uwagę przed meczem na ten fakt kartkowy, a przedstawiciele klubu dowiadywali się o sprawę w Dolnośląskim ZPN, ale podobno otrzymali informację, że Bugaj może zagrać. Funkcję kierownika po Zbigniewie Słobodzianie przejął Waldemar Tęsiorowski, który wcześniej nie pełnił tej roli. Krytyka spadła właśnie na niego. Po zakończeniu sezonu Robertowi Skrzyńskiemu z Radia Wrocław udało się nagrać wypowiedź Edwarda Ptaka, który stwierdził, że właśnie przez kierownika Śląsk nie awansował. A sam Ptak będzie ze Śląskiem na dobre i złe...

Dalekosiężne konsekwencje tego wydarzenia były dla naszego klubu dotkliwe. Właśnie tego jednego punktu, wywalczonego na boisku w Sosnowcu, zabrakło do trzeciego miejsca w tabeli, które premiowało udziałem w barażach. Dodatkowym smaczkiem byłby czekający na drugoligowca przeciwnik - Arka Gdynia, z którą wrocławianie przegrali baraże o wejście do II ligi zaledwie dwa lata wcześniej. Jagiellonia Białystok, która ostatecznie zakończyła sezon na trzecim miejscu, przegrała oba mecze o awans (później sprawą tego spotkania, jak i wielu innych z udziałem zespołu z Trójmiasta, zajęła się prokuratura).

Z dzisiejszego punktu widzenia być może dobrze się stało, że Śląsk nie awansował, gdyż nie był raczej gotowy organizacyjnie na najwyższą klasę rozgrywkową. Klub nie mógł liczyć wówczas na wsparcie ze strony miasta, a prywatny inwestor nie posiadał środków na skonstruowanie kadry, która mogłaby się liczyć w Ekstraklasie. Z drugiej strony jednak awans mógł być impulsem dla miasta i sponsorów. Co zrozumiałe zawód i rozczarowanie po tym bardzo udanym sezonie były we Wrocławiu znaczne. Dobre czwarte miejsce rozbudziło apetyty na szybki awans w kolejnym sezonie, jednak na Ekstraklasę przy Oporowskiej przyszło jeszcze poczekać.

Druga sytuacja miała miejsce w sezonie 2008/2009 w Pucharze Ekstraklasy. Były to rozgrywki traktowane przez wiele zespołów stricte szkoleniowo bądź po prostu po macoszemu. Trenerzy dawali w dużej mierze szansę gry juniorom i zmiennikom.

Śląsk Wrocław zajął w swojej grupie drugie miejsce i awansował do fazy pucharowej, gdzie za przeciwnika miał Ruch Chorzów. Pierwsze spotkanie 1/4 finału zakończyło się na Oporowskiej wynikiem 1-2, jednak był on bardzo szybko zweryfikowany został na 3-0 dla wrocławian. Przyczyną była nieznajomość przepisów dotyczących zmian przez chorzowian. Otóż ze względu na szkoleniowy charakter tych rozgrywek trenerzy mieli prawo do sześciu zmian, jednak maksymalnie trzy z nich mogły mieć miejsce w innym momencie niż przerwa między połowami. Szkoleniowiec Bogusław Pietrzak dokonał w tym spotkaniu czterech roszad w składzie w trakcie gry. Wpuszczając w 90 minucie Dawida Szczypiora za Artura Sobiecha praktycznie zamknął drogę Ruchu do półfinału rozgrywek. Rewanż rozgrywany na Stadionie Śląskim piłkarze WKS-u wygrali 1-0 po bramce Sebastiana Dudka (dodatkowo Krzysztof Ulatowski nie wykorzystał rzutu karnego).

Ostatecznie całe rozgrywki Pucharu Ekstraklasy Śląsk wygrał (na razie jako ostatni klub) zdobywając swoje pierwsze trofeum po powrocie na polskie piłkarskie salony.

8 IV 2006, II liga 2005/2006
Zagłębie Sosnowiec - Śląsk Wrocław 3:0 (walkower, na boisku 0:0)
Skład Śląska: Janukiewicz - Celeban, Sztylka, Ignasiak, Naskręt, Budka, Szewczyk (Dudek 57'), Ulatowski, Ostrowski, Bugaj (Rosiński 77'), Kowal (Egharevba 65').

GALERIA


1/4 Pucharu Ekstraklasy
Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 3:0 (walkower, na boisku 1:2 (0:2))
Bramki: Biliński 86' - Zając 10', 25'
Żółte kartki: Mila - Jakubowski, Sobiech, Balaz

Śląsk: W. Kaczmarek - Celeban, Fojut, Pawelec, Cap (46' Wołczek) - M. Gancarczyk, Ulatowski, Mila, Klofik (46' J. Gancarczyk) - Sobociński (69' Biliński), Sotirović (46' Dudek)
Ruch: Perdijić - Jakubowski, Grodzicki, Kieruzel, Nykiel - Zając, Baran, Nowacki (87' Mizgajski), Balaz (89' Janoszka) - Fabusz, Jezierski (35' Sobiech, 90' Szczypior)

GALERIA 1

GALERIA 2




>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~ddejk (2014-08-11 13:15:53)
Warszawskie media robią afere na cały kraj, choć mogli napisać artykuł przed meczem np. pod tytułem
"Po co jedzie do Szkocjii Bereszyński ? Na wakacje czy dla awanusu Celtiku ?"
W PE Śląsk skorzystał z błedu Ruchu, Czy w warszwiacy robili z tego afere ? .
~n (2014-08-10 15:07:47)
U nas robili te oprawy narodowe, UEFA im zabroniła rok temu, potem obrazili transparentem tę organizacjęi i kto wie, może na złość, z zemsty wylosowali nam najtrudniejszego rywala, czyli Sevillę. Niech ci ludzie z tymi sprawkami nie związanymi ze Śląskiem zrobią w tył zwrot i spadają.To tyle w temacie.
~n (2014-08-10 15:00:36)
Z tym Zagłębiem S. my mogliśmy się czuć poszkodowani, bo chwilę wcześniej piłkarz Łęcznej (2006) też miał karę, miał pauzować a zagrał i jego zespół nie dostał walkowera.
Ludzie, ale co ten prezes PZPN pomaga tej Legii w tej UEFA? Niech sobie Legia sama pomoże, a nie będzie dla niej Boniek walczył o 60 milionów. Czy to jest w interesie polskiej piłki? Za tę kasę reszta klubów mogłaby przez najbliższe lata oglądać plecy Legii, dominacja jednej drużyny mi nie odpowiada. To nie jest w interesie polskiej piłki a tej drużyny i jej kibiców.
Mają dużo i mają mieć jeszcze więcej? Wtedy sen o dominacji nieobiektywnych dziennikarzy kibicujących temu klubowi, będących w kontrze do innych klubów (czasem w sprytny sposób) ziścił by się. To ich wina, niech szanują przepisy, inni płaczą że nieludzkie są te przepisy, daliby aneksy, rozszerzyli je, potem przyszliby ci co zrobili by kolejne rozszerzenia i skończyłoby się polską biurokracją. A tak banalny, prosty przepis, niech to czytają.. Co oni się tak Legią przejmują, innych olewają, komisja ligi w kraju tanćzy jak im zagrają, ale UEFA nie będzie.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41