Sędzia Piłkarski PL: Karne dla GKS-u do zaakceptowania
sedziapilkarski.pl | skomentuj (10)
Zapraszamy do fachowej analizy pracy sędziego Tomasza Musiała, który był rozjemcą meczu GKS – Śląsk. Autorami analizy są eksperci portalu Sędzia Piłkarski PL. Przypominamy, że arbitrzy w Ekstraklasie nie będą interpretować zagrań według oceny Sławomira Stempniewskiego (eksperta NC+), tylko według wymagań Zbigniewa Przesmyckiego (Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN). Na ich podstawie tworzona jest poniższa analiza.
ŚLĄSKnet: Pierwsza kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 17. minucie, kiedy Michał Mak domagał się rzutu karnego, a sędzia uznał, że pomocnik GKS-u symulował.
Sędzia Piłkarski PL: W opisanej sytuacji Michał Mak wykonuje kilka elementów, które działają bardzo wymownie na sędziego. Jedną z nich jest szukanie kontaktu wzrokowego z arbitrem, tuż po upadku. Pod ocenę należy jednak wziąć przede wszystkim to, czy kontakt obrońcy z napastnikiem, rzeczywiście był przyczyną upadku zawodnika. Zarówno z pierwszego spojrzenia, jak i z powtórek wynika jasno, że Lukáš Droppa wykonując ruch ręką nie przyczynił się do upadku zawodnika. Michał Mak dodatkowo jeszcze wymownie zostawia nogę tak, że upadek ten wygląda na mocno wyreżyserowany. Nie ma więc mowy o pobłażliwości dla zawodnika i ukaranie go żółtą kartką było bardzo dobrą decyzją (Art. 12, str. 45)
Gospodarze rzutu karnego domagali się także w 25. minucie po zagraniu piłki przez Piotra Celebana.
Piotr Celeban w tej sytuacji wprawdzie wykonuje ruch ręką, jednak istotne jest to, czy zagrał piłkę dłonią lub ramieniem. W anatomii człowieka ramię jest częścią kończyny górnej, znajdującej się między obręczą barkową połączoną stawem barkowym a przedramieniem, kończącym się stawem łokciowym. Czy zawodnik zagrał piłkę ramieniem? Było bardzo blisko, jednak z powtórek można wywnioskować, że odbija piłkę powyżej obręczy barkowej. Sytuacja na pograniczu umyślnego zagrania piłki ręką (Art. 12, str. 44).
Najważniejsze z perspektywy Śląska były dwie sytuacje z udziałem Krzysztof Ostrowskiego, po których sędzia Musiał podyktował rzuty karne. Jeden z nich został wykorzystany, co miało znaczący wpływ na przebieg spotkania.
Oceniając umyślność zagrania piłki ręką należy pamiętać, że zawodnik wykonując wślizg w walce o piłkę, a zawodnik który wykonuje wślizg próbując zatrzymać piłkę, to dwie różne sytuacje. Przy pierwszej nie ma intencji zagrania piłki ręką, przy drugiej natomiast już jest. Biorąc pod uwagę między innymi te dwa czynniki, należy sobie zadać pytanie, czy Ostrowski wykonał wślizg w walce o piłkę, czy może po to, aby zablokować jej zagranie w pole karne. W obu przypadkach zawodnik Śląska wykonuje wślizg, który ma na celu umyślne zablokowanie piłki. W związku z tym, jeżeli zagra ją też ręką, która zwiększa obrys ciała, to mamy do czynienia z przewinieniem. Inną natomiast sprawą jest to, czy zawodnik zagrywa piłkę ręką bezpośrednio, czy może ta odbiła się wcześniej od innej części ciała. W naszym przypadku piłka najpierw trafia w nogę zawodnika, tracąc w ten sposób impet i dając zawodnikowi szansę na to, aby uniknąć zagrania piłki ręką. Czy zawodnik próbuje uniknąć zagrania piłki ręką? Widać wyraźnie, że tak (szczególnie przy tej drugiej sytuacji), tyle że nie udaje mu się tego kontaktu uniknąć, odnosząc przy tym również korzyść. Zawodnik musi mieć świadomość, że blokując zagranie piłki, bierze na siebie ryzyko zagrania jej ręką. W naszej opinii ocena sytuacji z 29. minuty meczu jest sprawą otwarta, a bardziej klarowna wydaje się sytuacja z 43. minuty meczu. Tomasz Musiał w obu przypadkach był jednak konsekwentny.
W 35. minucie Grzegorz Baran dosyć ostro potraktował Flavio, zresztą już po raz drugi w tym meczu. Sędzia po raz kolejny nie pokazał mu nawet żółtej kartki.
Grzegorz Baran w walce o piłkę z Flávio Paixão ewidentnie ma na celu zatrzymanie zawodnika, a nie piłki. O ile w pierwszej fazie ataku próbuje jeszcze zagarnąć piłkę, to już jednak widząc, że do niej nie dojdzie, używa przedramienia w celu zablokowania przeciwnika w dojściu do piłki. Należy więc tą sytuację ocenić wg pomocniczego schematu.

Jak widzimy, kwestia oceny kary indywidualnej zależy na ile przedramię było użyte jako narzędzie, a ile jako broń. Mając na myśli broń bierzemy pod uwagę takie czynniki jak:
a) nadmierne użycie siły
b) zagraża bezpieczeństwu przeciwnika
c) zamiar/intencja wyrządzenia krzywdy.
W naszym przypadku Grzegorz Baran użył przedramienia mniej niż broń, ale więcej niż jako narzędzie. Nie było jego zamiarem ani wyrządzenia krzywdy, ani nie zagrażał on bezpieczeństwu zawodnika. Celem jego było nieprzepisowe zablokowanie zawodnika w celu dojściu do piłki (Art. 12, str. 43). Sytuacja ta jest na pograniczu nierozważności, którą należy karać żółtą kartką. Tym bardziej, że Baran był wcześniej przez sędziego słownie upomniany, również po faulu na Flavio. Możemy więc mieć tu również do czynienia z uporczywym naruszaniem przepisów.
W drugiej połowie to Śląsk domagał się rzutu karnego po zagraniu ręką. Miał do tego podstawy?
Kolejny raz bierzemy najpierw pod uwagę podstawową definicję zagrania piłki ręką, czyli umyślność (Art. 12, str. 44). Czy zawodnik umyślnie zagrywa piłkę ręką? Czy jego intencją była walka o piłkę, czy może jej zablokowanie? W pierwszej fazie zdecydowanie mamy do czynienia z walką o piłkę. Dystans pomiędzy Tomaszem Hołotą a Kamilem Poźniakiem był nikły, stąd też ciężko piłkarzowi na szybką reakcję względem lecącej piłki, odbitej od pleców zawodnika Śląska. Zawodnik nie odniósł również jakiejkolwiek korzyści po tym gdy piłka odbiła się od jego rąk. Gramy dalej.