Tadeusz Pawłowski: Wygraliśmy zasłużenie
Zapis konferencji prasowej z udziałem trenera Tadeusza Pawłowskiego.
Cieszę się bardzo z wyniku. Zagraliśmy bardzo dobry mecz od początku. Niektórzy się śmieją. Mieliśmy 58% posiadania piłki w pierwszej połowie. Byliśmy cierpliwi, mieliśmy fantastyczną końcówkę. Myślę, że wygraliśmy zasłużenie. Chciałbym, żeby wszyscy mieli tyle cierpliwości, ile dzisiaj wykazał mój zespół.
Przyzna pan, że taka końcówka była efektem czerwonej kartki.
A nie uważa pan, że to była stuprocentowa sytuacja? Dlatego tak się rozstrzyga mecze. W przerwie chłopcom nie mówiłem, że mają coś zmieniać, mieli grać tak samo i to przyniosło efekty.
Przez godzinę wydawało się, że o wyniku rozstrzygnie pana wychowanek, którego pan wprowadzał do dorosłej piłki.
Zgadza się, Mateusz (Piątkowski) grał u mnie w Polarze. Cieszę się, że strzelił przepiękną bramkę, bo sytuacja nie była łatwa, kąt był dosyć duży, był naciskany przez naszego obrońcę. Strzelił po długim rogu, tak jak uczymy naszych piłkarzy. Cieszę się, że jednak to moi chłopcy rozstrzygnęli mecz, a nie mój wychowanek.
Zmiana Droppy była szykowana jeszcze przed jego golem?
Tak, chcieliśmy zrobić zmianę w środku pomocy. To nie było na szybko, chcieliśmy poczekać i zobaczyć, co się będzie działo. Cieszę się, że Lukas strzelił bramkę w odpowiednim momencie.