Zapowiedź: Pokonać lidera i utrzymać twierdzę
Pasjonująco zapowiada się sobotnie starcie Śląska z Górnikiem Zabrze. Do Wrocławia przyjedzie bowiem aktualny lider ekstraklasy, a zarazem największa rewelacja rozgrywek. Choć zabrzanie nie doznali jeszcze porażki, trener Tadeusz Pawłowski jasno dał do zrozumienia, że w tym pojedynku interesują go trzy punkty.
Bez wątpienia piłkarzy WKS-u czeka dziś trudne zdanie. Górnik nie dość, że jeszcze nie przegrał, to stracił zaledwie dwa gole. A wrocławianie pod nieobecność Marco Paixao ze zdobywaniem bramek miewają problemy. Przed tygodniem odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo 3:1 z Jagiellonią, co na pewno stanowi dobrą wróżbę. Tym bardziej, że Śląsk prawdopodobnie wystąpi w identycznym ustawieniu jak w Białymstoku. Jedyną zagadką jest to, czy od pierwszych minut zagra Krzysztof Ostrowski, który, jak przyznaje szkoleniowiec, jest blisko wyjściowej jedenastki. Sytuacja kadrowa Wojskowych nie uległa zmianie. Co prawda do pierwszego zespołu wrócił Wojciech Pawłowski, ale nabawił się drobnego urazu i dzisiaj na boisku go nie zobaczymy. Z powodu kontuzji z gry wykluczeni są również: Marco Paixao, Grodzicki, Plaku oraz Bartkowiak.
Postawa graczy Górnika w tym sezonie, zważywszy na trudną sytuację finansową klubu, naprawdę może imponować. Sześć meczów bez porażki, w tym trzy ostatnie wygrane do zera przy ośmiu strzelonych bramkach. Przypomnijmy, że drużyna z Roosevelta mierzyła się już z Lechem i Legią. We Wrocławiu podopieczni Józefa Dankowskiego pojawią się bez dwóch kontuzjowanych zawodników, mianowicie Błażeja Augustyna i Bartosza Iwana. Pierwszy był ostoją defensywy, natomiast drugi wyjątkowo upodobał sobie trafianie do siatki w konfrontacjach ze Śląskiem.
Dotychczas obie ekipy stawały naprzeciw siebie 66 razy. Zabrzanie zwyciężyli w 27 meczach, 19 zakończyło się podziałem punktów, a 20 razy górą był Śląsk. Zielono-biało-czerwoni mają więc okazję, aby nieco polepszyć te statystyki, zwłaszcza, że u siebie są niepokonani. Tadeusz Pawłowski zapowiedział, że wie jak utrzeć Górnikowi nosa. Kluczem ma być ofensywny futbol, oparty na wymianie podań na jeden kontakt. Miejmy nadzieję, że nie rzucał słów na wiatr.
Początek spotkania Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze o godz. 18. Arbitrem głównym będzie Daniel Stefański z Bydgoszczy.