T. Pawłowski: Wynik jest sprawiedliwy

Tadeusz Pawłowski: Myślę, że to był dobry mecz z obydwu stron. Ludzie, którzy dzisiaj przyszli - przyjdą ponownie. Obie drużyny stworzyły bardzo dobre widowisko. Miały swoje szanse na bramki. Bardzo się cieszę, że po 0:1 mogliśmy w II połowie wejść na większe tempo. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, po których mogły być bramki. Wynik jest sprawiedliwy. Nie krzywdzi żadnej drużyny. Utrzymaliśmy przewagę nad Lechem. To był ciężki tydzień dla nas – mieliśmy dwa dalekie wyjazdy. Jesteśmy zawodowa drużyną i nie będziemy się tłumaczyć. Cieszę się, że chłopcy pokazali bardzo dobry futbol.
Czy potwierdza Pan, że z drużyn, które tu gościły, to była drużyna najsilniejsza?
To jest drużyna, która grała w europejskich pucharach. Są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie, grają bardzo szybko. Szczególnie mają świetną kontrę. To nie jest żadna niespodzianka, powinni być w czołówce tabeli. Zaczęliśmy z trochę za dużym respektem. Później jak się wszystko poukładało to mieliśmy bardzo dobre widowisko. To bardzo dobra klasowa drużyna.
Czy nie lubi Pan zmian w przerwie? Moim zdaniem ta pierwsza zmiana nadawała się już od początku II połowy.
Tak, ale trzeba mieć trochę cierpliwości. Doświadczenie mi mówi, że trzeba dać trochę więcej czasu zawodnikowi. Myślałem o tym, ale nie żałuję. Krzysiu się starał, może było dla niego za szybko. Droppa zrobił świetną zmianę, wiele wniósł na boisku. Ostrowski podobnie.
Trójka pomocników Lecha dość swobodnie rozgrywali piłkę.
Przed meczem mówiłem, że atutami Lecha jest gra ofensywna i szybka kontra. Mają słabszą obronę. To się sprawdziło. Myśleliśmy o tym, żeby grać bardziej agresywniej i bliżej rywali. Zespół potrzebował trochę czasu, żeby tak grać.
Nie żal, że piłka po strzale Ostrowskiego nie poszła troszkę niżej?
Nie chcę mówić, co by było, gdyby było. Świetny strzał, wielkie emocje. O to chodzi.
Czy selekcjoner dzwonił do trenera w ostatnim tygodniu?
Wiele osób do mnie dzwoni. Nie chcę tego ujawniać. Wiem tylko, że Sebastian Mila będzie powołany.
Podkreślał Pan, że siłą Śląska jest wyrównany skład. Po pauzie za kartki Droppy w składzie utrzymał się Hateley i udowodnił, że warto na niego stawiać.
Trzeba być sprawiedliwym i fair play. Nie może być żadnych układów. Widzieliśmy, jaki był wcześniej problem z Flavio. W tej chwili jest piłkarzem miesiąca. Na pewno Lukas był zawiedziony, rozmawialiśmy w cztery oczy. Zostawiłem ostatni zwycięski czas. Dzisiaj Droppa zagrał świetnie i będę miał bezsenne noce przed Wisłą. Machaj też zagrał bardzo dobre spotkanie. Fajnie się sprawdza fałszywa dziewiątka. Mateusz ma taką wadę, że czasami się wyłącza przed polem karnym. Pokazywaliśmy mu na odprawie jak gra Robben i dzisiaj się to udało ;)
Kiery wróci Marco Paixao?
Marco bardzo chce, ale on jeszcze mało trenuje z piłką. Jeśli da jakość zespołowi, to wejdzie jesienią, ale na pewno nie za to, że nazywa się Marco Paixao.