Zapowiedź meczu: Walka o lidera
Zwycięstwo pod Wawelem zapewni Śląskowi, przynajmniej do niedzielnego wieczoru, pozycję lidera. To kolejny, w ciągu kilkunastu dni, mecz przyjaźni dla kibiców WKS-u. Ten w Gdańsku zakończył się zdecydowaną wygraną wrocławian. Czy podobnie będzie jutro w Krakowie?
Dwa zwycięstwa, remis i trzy porażki – to bilans wyjazdowych spotkań Śląska w tym sezonie. W każdym z nich podopieczni Tadeusza Pawłowskiego tracili przynajmniej jedną bramkę. W czterech ostatnich delegacjach Flavio Paixao i spółka aplikowali rywalom co najmniej dwa trafienia. „Teddy” tradycyjnie już do dyspozycji ma niemal całką kadrę. Z zespołem trenuje od kilku dni Marco Paixao, ale jego występ przy ul. Reymonta nie jest jeszcze możliwy. Przed tygodniem swoją pierwszą ekstraklasową bramkę w zielono-biało-czerwonych barwach zdobył Mateusz Machaj. Gol powinien dodać „nowemu” napastnikowi jeszcze większej pewności siebie.
Wisła do zespół nieobliczalny. Mecze znakomite – 5:0 w Zabrzu, przeplatają z fatalnymi – 0:2 u siebie z Jagiellonią, czy 0:1 przy ul. Kałuży z Cracovią. Zawodnicy Franciszka Smudy upodobali sobie w ostatnich kolejkach thrillery. Biała Gwiazda potrafi przegrywać już 0:2, strzelić trzy bramki i wygrać. Innym razem Wiślacy dwukrotnie doprowadzali do wyrównania, by ostatecznie z boiska zejść bez choćby jednego punktu. „Franz” spore problemy może mieć z zestawieniem linii defensywnej. Do zdrowia powraca co prawda Arkadiusz Głowacki, ale na rywalizację ze Śląskiem wypadki Łukasz Burliga i Maciej Sadlok. Obaj pauzują za kartki. Pierwszy przed tygodniem obejrzał czerwoną a drugi czwartą żółtą.
29 zwycięstw Śląska, 15 remisów i 24 wygrane Wisły – to bilans rywalizacji między oboma zespołami.
W Krakowie WKS wygrywał już 10 razy, jednak ostatnio w sezonie 2011/2012. Tamto spotkanie na długo pozostanie w pamięci wrocławskich kibiców. Zielono-biało-czerwoni tuż po ostatnim gwizdku cieszyli się ze zdobycia Mistrzostwa Polski.