Mariusz Rumak: Przy bramkowej akcji trzeba było postawić szlaban

- Śląsk wygrał zasłużenie. Takie jest moje odczucie. Jeśli nie stwarza się zagrożenia, to ciężko wygrać spotkanie i dzisiaj to widzieliśmy. Zespół potrzebuje zimą zmian i mam nadzieję, że takie nastąpią - powiedział na pomeczowej konferencji trener Zawiszy Mariusz Rumak.
Jak dużych zmian?
Dużych. Personalnych. Albo potrzebuje zmiany zawodników, albo zmiany trenera, ale czegoś na pewno potrzebuje. Śląsk jest lepszym zespołem piłkarsko i dlatego nas zdominował. Jeżeli nie potrafimy wygrać sytuacji jeden na jeden, to albo błąd popełnił trener, albo piłkarz jest za słaby. Zespół Zawiszy potrzebuje zmian.
Jesteście teraz pod ścianą.
Pod ścianą jesteśmy od samego początku. Teraz mówię, co trzeba zrobić, żeby utrzymać ekstraklasę.
Czy wiadomo coś na temat stanu zdrowia Wójcickiego?
Nie, cały czas czekam na to, co powiedzą lekarze.
Dlaczego nie udało się utrzymać tego poziomu gry z meczu w Kielcach? Zadecydowała o tym dobra postawa Śląska?
Tak się wydaje. Śląsk na każdej pozycji ma dobrego zawodnika. Dzisiaj przegraliśmy jakością. Próbowaliśmy w pierwszej połowie organizować grę, z czego wyprowadziliśmy kontrataki, ale gubiliśmy piłkę.
Na pewno na plus występ Grześka, fajnie zagrał Ciechanowski, ale to młody piłkarz. Dzisiaj potrzeba nam doświadczonych, walczaków, którzy nie odejmą nogi. Przy bramkowej akcji trzeba było postawić szlaban, mówiąc po piłkarsku.
Ma pan pretensje do arbitrów?
Nie chcę tego komentować. Sędzia nie wypaczył wyniku spotkania.