Sebastian Mila: Cieszę się, że Marco wrócił

Czy bramki strzelona prawą nogą sprawiają Ci większą radość od tych strzelonych lewą?
Nie. Przede wszystkim największą radość sprawiło mi to, że wygraliśmy to spotkanie. Chcę dobrze zakończyć ten sezon ligowy. Bardzo się cieszę, że ta bramka dała nam 3 punkty.
Mogło być nieciekawie, bo nie wygraliście w 4 kolejnych meczach.
Nie czuliśmy jakiegoś większego ciśnienia, bo wiedzieliśmy, że nasza gra jest dobra i dawała nam optymizm. Wierzyliśmy, że w końcu uda nam się wygrać. Trudniej się gra, kiedy zmieniamy styl na atak pozycyjny. Jesteśmy konsekwentni w tym co robimy i dzięki temu nie czujemy żadnego ciśnienia.
Na boisko powrócił Marco Paixao. Jak Ci się dziś z nim grało?
Przed meczem powiedziałem mu, że bardzo się cieszę, że powrócił do drużyny. Sprawił nam więlką radość tym, że jest z nami. Uważam, że jak na tak długą kontuzję dzisiaj grał bardzo przyzwoicie. Widać, że drzemie w nim ogromny potencjał. Trzymam za niego kciuki, żeby jak najszybciej czuł się tak dobrze jak przed kontuzją.