Probierz: Szczęściu trzeba pomóc, Paixao został wyłączony
- To nie był słaby mecz, na którym kibice by się nudzili - komentował na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Jagiellonii Białystok Michał Probierz.
Michał Probierz (trener Jagiellonii): Po raz pierwszy jestem tu na tym stadionie jako trener, muszę przyznać, że jest piękny. Wiedzieliśmy, że Śląsk jest u siebie groźny, wiedzieliśmy, że gra ciekawą piłkę i staraliśmy się to zneutralizować. Nie trenowaliśmy w tygodniu na trawie, nie czuliśmy piłki, a wczoraj osiem godzin w podróży, a kilku zawodników jest podziębionych, więc mogę pogratulować swoim zawodnikom. Szczęściu trzeba pomóc. Dzisiaj kilka dobrych sytuacji wybronił Krzysztof Baran. On właśnie po to trenuje, żeby zagrać w takich meczach. Cieszę się, że mamy tak dobrego drugiego bramkarza. Mieliśmy swoje kłopoty, kilka kontuzji - Drągowski, Wasiluk, Frankowski, odnowił się uraz Pazdanowi. Dla niego wielki szacunek, bo wczoraj urodziło mu się dziecko, a mimo tego nie chciał wyjechać, chciał zostać z zespołem. Przegraliśmy trochę środek pola, nie potrafiliśmy wyprowadzić kontrataków, nie potrafiliśmy dobić rywala. Ale kibice nie mogli narzekać na emocje.
Wciąż Pan powtarza, że gracie o utrzymanie. Czy to nie czas, żeby głośno powiedzieć, że gracie o puchary?
Cały czas gramy o puchar. Puchar Podlasia. Podstawą w piłce jest pokora i cierpliwość. Mam jasny cel przed zarządem - zmienić zespół i grać o utrzymanie. Mamy trudne spotkanie z Koroną i jedziemy potem do Poznania. Ciężki terminarz. Największy problem z przechodzeniem z murawy sztucznej na prawdziwą.
W Białymstoku cały czas jest śnieg?
Była minusowa temperatura, a w tym tygodniu ma być lepiej. Ale chciałbym podkreślić, że to nie narzekanie. Nie ma wyboru, to tak trenujemy. Nie byliśmy tak przygotowani, jak w zeszłym tygodniu.
Na ile poważny jest uraz Michała Pazdana?
On miał już wcześniej uraz, a teraz to jest tylko zbicie, a przynajmniej mam nadzieje, że nic poważniejszego. Oddał serce, by grać jak najdłużej do końca.
Czy skład Śląska Pana zaskoczył?
Na tym poziomie ciężko zaskoczyć kogoś składem. Wiedzieliśmy jak gra i parę rotacji w składzie nie zmieni stylu gry drużyny. Wyeliminowaliśmy atuty, bo Paixao został wyłączony.