Zapowiedź 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Przed nami 24. seria gier ekstraklasy. Jeszcze przed wznowienie rozgrywek w 2015 roku napisałbym, że najciekawiej będzie w Warszawie. Na Łazienkowską przyjeżdża wszak Wisła Kraków. Wystarczył miesiąc i taką tezę można włożyć między bajki. Chyba, że kogoś interesuje, czy Kazimierz Moskal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmieni grę Białej Gwiazdy.
Kolejka rozpocznie się w Krakowie. Przy Kałuży zagrają Cracovia i Piast Gliwice. Oba zespoły znajdują się w grupie spadkowej. Gliwiczanie na jej czele, Pasy na ostatniej bezpiecznej pozycji. Jeśli murawa pozwoli, możemy być świadkami kilku bramek – jedni i drudzy nie są mistrzami defensywy. Wieczorem w Szczecinie również dojdzie do pojedynku zespołów znajdujących się w dolnej części tabeli. Pogoń na własnym stadionie podejmie Lechię Gdańsk. Sąsiedzi z ligowej tabeli na stratę punktów nie mogą sobie pozwolić. Brak awansu, na zakończenie rundy zasadniczej, do czołowej ósemki będzie sporym rozczarowaniem. W Gdańsku wręcz katastrofą.
W sobotę tradycyjnie dwa mecze rozpoczną się o godzinie 15.30. W Zabrzu Górnik zmierzy się z Podbeskidziem, w podróż do Białegostoku uda się Górnik z Łęcznej. Zabrzanie – niepokonani wiosną – mogą mieć twardy orzech do zgryzienia. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego niezwykle waleczny zespół, który przy ul. Roosevelta na pewno łatwo się nie podda. Teoretycznie łatwiej powinni mieć gospodarze w Białymstoku. Co prawda beniaminek z Lubelszczyzny zgromadził dotąd aż 31 punktów, jednak tylko 9 przywiezionych zostało z delegacji. Wieczorem dojdzie do pojedynku dwóch niepokonanych zespołów w 2015 roku. Zawisza na własnym stadionie zagra z Lechem. Mariusz Rumak zmierzy się ze swoim byłym klubem i nie jest bez szans. O trzecią kolejną wygraną będzie bydgoskiemu Zawiszy jednak bardzo trudno. Kolejorz nie może sobie pozwolić na potknięcia bo strata do lidera z Warszawy to aż pięć punktów.
Niedziela rozpocznie się w Kielcach. W stolicy województwa Świętokrzyskiego również dojdzie do sentymentalnego pojedynku. Ryszard Tarasiewicz, w roli trenera Korony, gościł będzie swój ukochany Śląsk Wrocław. Śląsk, który wiosną jeszcze nie wygrał. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego grają poniżej oczekiwań. Poprzednia wizyta na stadionie złocisto-krwistych okazała się przyjemny spacerkiem. Tym razem o podobny wynik będzie niezwykle trudno. Na zakończenie dnia Legia gościć będzie Wisłę. Białą Gwiazdą z ławki trenerskiej dowodził będzie Kazimierz Moskal. Były wiślak po raz trzeci obejmuje stery przy Reymonta. Choćby punkt wywieziony z Warszawy będzie sporą niespodzianką.
Kolejkę zakończy spotkanie w Bełchatowie, gdzie gospodarze podejmą Ruch Chorzów. Podopieczni Waldemara Fornalika mają już tylko oczko straty do bezpiecznej pozycji. Jeśli Arkadiusz Piech potwierdzi swoją wiosenną formę strzelecką – o punkty Niebieskim będzie niezwykle trudno.
Plan 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
piątek, 13. marca
18:00 Cracovia – Piast Gliwice
20:30 Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk
sobota, 14. marca
15:30 Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała
15:30 Jagiellonia Białystok – Górnik Łęczna
18:00 Zawisza Bydgoszcz – Lech Poznań
niedziela, 15. marca
15:30 Korona Kielce – Śląsk Wrocław
18:00 Legia Warszawa – Wisła Kraków
poniedziałek, 16. marca
18:00 GKS Bełchatów – Ruch Chorzów