Robert Pich: To dla mnie ważne trafienie
Oto co po końcowym gwizdku w Kielcach powiedział Robert Pich.
Kolejny ligowy mecz, w którym zdobywacie kilka bramek na wyjeździe i nie wygrywacie. To jest już chyba frustrujące?
Tak, bo zawsze gramy tak, żeby wygrywać. W ostatnich spotkaniach strzelamy 2-3 gole, a i tak nam się to nie udaje. Szkoda. Brakuje trochę szczęścia i bardzo chcemy zwyciężyć za tydzień.
Czy czujecie presję? To już siódmy mecz w tym roku bez zwycięstwa, licząc razem z Pucharem Polski.
Jeśli drużyna nie strzelałaby bramek, to byłoby widać, że coś jest nie tak. Myślę, że sama gra nie jest zła, tylko wyniki nie są jeszcze takie, jakie byśmy chcieli. Nie możemy dopuszczać do siebie jakichś złych myśli. Kiedy poprawimy błędy, przyjdą zwycięstwa. Dawno nie zagraliśmy meczu bez strzelonego gola.
Dzisiaj udało Ci się przełamać, zdobyłeś pierwszą bramkę od października. Zresztą bardzo ładną. To ważne dla Ciebie trafienie?
Tak, bardzo ważne. Myślę, że dzięki niemu będzie mi się lepiej grało. Może przełoży się to również na większą liczbę bramek całego zespołu.