Śląsk Wrocław PRO: Podsumowanie 5 tygodnia
pro.slaskwroclaw.pl | skomentuj (0)
Nowy tydzień to nowe wyróżnienia dla osób występującej w amatorskiej lidze Śląsk Wrocław PRO. Pochwała na pewno należy się Trapezom, który dominują w Czwartej Lidze. Na personalne wyróżnienia zasłużyli: Paweł Dymitr (USP Zdrowie, bramkarz tygodnia) oraz Daniel Tarasiewicz (Google, piłkarz tygodnia). Najciekawszym spotkaniem była rywalizacja Meblobud.pl WTF z Lions (4:4).
Ekstraklasa
Michał Sikora (Car-Zone Wrocław) – w minionym tygodniu wybór bramkarza do szóstki w Ekstraklasie nie należał do najłatwiejszych. Żaden z golkiperów nie zaliczył jakiegoś spektakularnego występu. Toteż kandydatów szukaliśmy w starciu dwóch ostatnich mistrzów. Mecz zakończył się niespodzianką i podziałem punktów. Obie strony miały jednak okazję by przechylić szalę na swoją korzyść, tyle, że napastnicy Car-Zone w dogodnych okazjach pudłowali nie dając szansy na wykazanie się bramkarzowi, a natomiast Modeco często właśnie dobrymi interwencjami zatrzymywał Sikora, to też to On wskakuje do naszej szóstki.
Konrad Hajdamowicz (The Celestes) – cały czas żałujemy, że Konrad przed tygodniem, gdy Celestes grało hit z Car-Zonem nie był w pełni sprawny i grał tylko kwadrans. Efekt był taki, że Jego drużyna przegrała, a On sam jedyny raz w tym sezonie nie wskoczył do szóstki. W starciu ze Śląskiem na zdrowie już nie narzekał i zaliczył kolejny błyskotliwy występ z dużą łatwością dopisując sobie kolejne oczka w klasyfikacji kanadyjskiej.
Grzegorz Słonina (The Celestes) – w konkurencyjnych rozgrywkach Słonina od dawna należy do czołowych postaci, to też, gdy dołączył do Celestes miał wznieść zespół na jeszcze wyższy poziom … Początki jednak chociaż były przyzwoite, to z pewnością po Grzegorzu spodziewano się jeszcze więcej. Rozkręcać zaczął się w drugiej połowie meczu z Car-Zone, a pełnie swoich możliwości pokazał w starciu ze Śląskiem ,to też po raz pierwszy gości w szóstce tygodnia Śląsk Wrocław PRO.
Grzegorz Korecki (Ap.Geo.pl Sokół Wrocław) – w poprzednich kolejkach, gdy Koreckiego brakowało w składzie Sokoła, drużyna w ofensywie wyglądała na kompletnie bezradną w ofensywie. Teraz Grzegorz powrócił i Sokół znów wygrał, a spory wkład w to zwycięstwo miał właśnie Korecki.
Mateusz Żak (Car-Zone Wrocław) – kilku zawodników Car-Zone w meczu z Modeco wypadło nieco poniżej oczekiwań. Do Mateusza jednak pretensji mieć nie można. Był aktywny, starał się, próbował nakręcać ofensywę Car-Zone i z pewnością należał do najjaśniejszych postaci na boisku, co zresztą zostało docenione w postaci gwiazdki dla najlepszego zawodnika.
Sebastian Jarzębowski (SZPN) – to drugi ligowy występ młodego zawodnika SZPN. Mimo porażki z Szajką, Sebastian pokazał, że może być tym zawodnikiem, który poderwie drużynę ze Szczepina w kolejnych meczach. Już teraz robił, co mógł, ale do zdobycia punktów to nie wystarczyło. Kto wie jednak, jak będzie w kolejnych pojedynkach.
I liga
Tomasz Felisiak (Meblobud.pl WTF) – przed meczem trochę w żartach Tomek sugerował kolegom by Ci zabrali się do roboty i wzięli przykład z Niego, odsyłał przy tym do meczowych relacji, wyraźnie wskazując, kto wiosną jest czołową postacią w drużynie …. By nie rzucać słów na wiatr Felisiak rozegrał kolejne świetne spotkanie i w dużej mierze dzięki Jego interwencją w ostatnich minutach było jeszcze kogo gonić … Bo bez Jego parad mecz z Lionsami dużo wcześniej zostałby rozstrzygnięty na korzyść rywali.
Dominik Ostrowski (Big Stars) – powoli zaczynamy przekonywać się, że to nie Karasek jest liderem Big Stars, że to nie Radek jest najważniejszym zawodnikiem. Drużyna wygrywa bez Niego, a i nie brakuje chętnych by ciągnąć wózek. Świetne dwa ostatnie wystepy miał Kapałczyński, ale i Ostrowski potwierdza, że zna się na swoim fachu … Nie dość, że jest znakomity w defensywie, to jeszcze wybornie spisuje się w ataku. W pojedynku z EPI zapisał trzy punkty w klasyfikacji kanadyjskiej na swoim koncie.
Oleksandr Topolnystkyy (Silesia Team) – w pojedynku dwóch zespołów, które wiosną nie zdobyły punktów, Silesia była zdecydowanie lepsza. W dużej mierze właśnie za sprawą Oleksandra, który raz po raz z dziecinną łatwością dziurawił defensywę rywali.
Radosław Parada (Vitasport.pl) – problemy kadrowe nieco komplikowały i tak niełatwą sytuację Vitasport przed pojedynkiem z liderem. Zastanawiać się było można, kto w tym ważnym momencie będzie wstanie wziąć odpowiedzialność na swoje barki. Tym zawodnikiem okazał się ten, który do tej pory często ograniczał się do gry defensywnej czyli właśnie Parada. Radek w meczu z Nankatsu miał udział przy pięciu bramkach. Skompletował hattrika i dołożył do tego dwie asysty.
Krzysztof Olszewski (Santander) – w ostatnim podsumowaniu uzasadniając nominację dla Mordala pisaliśmy o słabszej formie wiosną Olszewskiego. Ten w starciu z Fukushima postanowił przekonać nas, że jesteśmy w błędzie. W meczu, gdy cała drużyna grała przeciętnie i wydawało się, że nie ma szans na punkty, to właśnie Krzysiek poderwał kolegów do lepszej gry i uratował remis dla Santandera.
Radosław Parossa (INSS-POL) – zastanawialiśmy się czy Parossa dobrze robi rezygnując z gry w bramce czołowej drużyny Ekstraklasy – The Celestes. Jak pokazują kolejne spotkania, Radek wiedział, co robi. Można odnieść wrażenie, że gra w polu sprawia mu dużo więcej radości, a On sam ma duży wpływ na postawę zespołów. Potrafi pociągnąć kolegów do lepszej gry w trudnych momentach, tak, jak to było w pojedynku z Maślicami.
II liga
Paweł Dymitr (USP Zdrowie) – bramkarz tygodnia.
Bartosz Gliński (Kick&Rush) – nikt tak długo, jak Kick&Rush nie grał na zapleczu Ekstraklasy. Mimo to ostatecznie jesienią drużyna musiała się pogodzić ze spadkiem. Po czterech kolejkach wszystko jednak wskazuje, że wiosną powrócą do Pierwszej Ligi. W dużej mierze za sprawą Glińskiego, który co mecz odgrywa kluczową rolę. Nie inaczej było w pojedynku ze Słonecznymi Krzykami, gdy Bartosz zdobył wszystkie trzy bramki dla swojej drużyny! Po meczu rywale na swoim profilu komentowali, że drużyna KR zaimponowała jedynie ambicją i grą opartą na jednym zawodniku.
Daniel Tarasiewicz (Google) – zawodnik tygodnia.
Paweł Abram (DeLaval) – po przeciętnym by nie powiedzieć słabym występie z Alstom, Abram znów zagrał na miarę swoich możliwości. Chociaż pojedynek z Solid nie należał do najłatwiejszych, to udało się sięgnąć po trzy oczka. Mimo pościgu w końcówce udało się utrzymać przewagę … przewagę, którą DeLaval wcześniej wypracował dzięki trzem golom Abrama.
Paweł Przyboś (Alstom Wrocław) – to był dzień Pawła Przybosia! W piątek można było odnieść wrażenie, że co zawodnik Alstom kopnął w stronę bramki, wpadało do sieci. Co warte podkreślenia wszystkie cztery gole zdobył po strzałach z dystansu!
Borys Skrzypczyński (Elektronika Zielonynurt.pl) – w tamtym sezonie pisaliśmy, że po przyjściu Szczepańskiego nieco odciążony był Borys, od którego wcześniej w całości zależała gra Eelktroniki. Ale efekt był taki, że Borys zaliczył najsłabszy swój sezon w PRO. Teraz w starciu z OIRP znów na boisku zabrakło Szczepańskiego i ponownie to Skrzypczyński rozdawał karty. Zdobył bramkę na 1:0 w pierwszej minucie i na minutę przed końcem pojedynku dołożył drugie trafienie, ustalając wynik meczu i stawiając przysłowiową kropkę nad i.
III liga
Marek Szczepanik (Galacticos Team) – mimo tego, że Galacticos ponownie roznieśli swoich rywali, to do 20 minuty w meczu był remis …i kto wie, jakby ten pojedynek się ułożył, gdyby nie dobre interwencje golkipera Galacticos.
Arkadiusz Majewski (Galacticos Team) – pisaliśmy przy Szczepaniku, że po 20 minutach był remis 0:0 w meczu Galacticos z Kanonierami. Właśnie wtedy pojawił się na boisku spóźniony Majewski. To, co działo się później opisać można krótko „teatr jednego aktora”. Już pierwszy kontakt Majewskiego z piłką zakończył się bramką na 1:0. Później Arek defensywę rywali dziurawił bezlitośnie! Ostatecznie mecz zakończył z siedmioma golami i trzema asystami.
Rafał Raszkiewicz (EY Global Services) – w poprzednim sezonie Rafał w 6 występach w Czwartej Lidze uzbierał łącznie 10 oczek w klasyfikacji kanadyjskiej. W pojedynku z Hemmersbach praktycznie podwoił ten dorobek. Ostatecznie zatrzymał się na 8 punktów zaliczając po cztery bramki i asysty.
Piotr Łobaza (Europejski Fundusz Leasingowy) – snajper EFL nie zawodzi w najważniejszych momentach! Bardzo długo nic nie wskazywało, że w meczu z Interamem uda się drużynie sięgnąć po trzy punkty, ale wtedy na ratunek przybył Łobaza! Piotrek najpierw doprowadził w 29 minucie do wyrównania, a potem w 43 minucie zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.
Daniel Szczytowicz (Old Boys Alpine) – mecze Alpine to są najnudniejsze widowiska tego sezonu. Wprawdzie to jest sport, piłka nożna i niby wszystko może się zdarzyć, ale wygląda na to, że nikt nie będzie wstanie zatrzymać byłych mistrzów w drodze powrotnej na szczyt. Trudno się jednak dziwić jeśli w składzie ma się takich zawodników, jak Szczytowicz, który i tym razem nie zawiódł. W pojedynku z Drwalami Rechot zdobył pięć bramek.
Kamil Nowak (P.B. Inter-System) – nie ma zwycięstw Inter-Systemu bez braci Nowaków (nie licząc inauguracji sezonu, ale wyjatek tylko potwierdza regułę). Tym razem o trzech punktach zdecydowały dwa gole Kamila zdobyte w ostatnich 10 minutach.
IV liga
Wojciech Krepa (SS Ferajna) – po pierwszych minutach wydawało się, że dla Ferajny mecz z Włochami będzie spacerkiem. Później jednak rywale zabrali się do pracy i mogło być różnie, gdyby nie wyśmienita postawa Krepy, który wiele razy wygrywał pojedynki z napastnikami Veni Vidi Wino.
Krzysztof Fonał (Trapezy) – wydawało się, że mecz z URS będzie ciekawym i emocjonującym widowiskiem. Tak się nie stało bo Trapezy potwierdziły swą moc oraz to, że pozycja lidera nie jest absolutnie dziełem przypadku. W bezdyskusyjnym zwycięstwie 5:1 ogromy udział miał Fonał, który dołożył swoją cegiełkę do czterech goli (trzy bramki i asysta).
Grzegorz Waryas (FC Lux-Torpeda) – Torpeda jest kolejnym zespołem, który bez odrobiny litości przejechał się po drużynie SLASKnet.com. Zwycięstwo 13:0 zawsze musi robić wrażenie. Swój najlepszy występ w rozgrywkach PRO zaliczył Waryas. Uzbierał aż dziewięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Na ten dorobek złożyły się 4 bramki i 5 asyst. Co ciekawe, to były zarazem Jego pierwsze asysty tej wiosny!
Marcin Żak (Twierdza Wrocław) – Jego Twierdza w błyskawicznym tempie nadrabia zaległości, a kapitan szybko pnie się w klasyfikacjach indywidualnych. W dwóch meczach piątego tygodnie powiększył swój dorobek o 15 oczek w klasyfikacji kanadyjskiej.
Wojciech Praszczyk (QAD) – po kompromitującym występie z Wild Catlin, QAD tym razem dołożył do swojego konta trzy punkty za zwycięstwo z KS Burza. Jednym z bohaterów pojedynku był Praszczyk, który miał udział przy czterech z pięciu bramek.
Tomasz Sokół (Hajalabajla Team) – lider Hajlabajla kontynuuje swoje popisy. Teraz na Jego drodze stanęli rywale z Wild Catlin i tak, jak w poprzednich meczach Sokół, nie pozostawił przeciwnikom złudzeń. Inna sprawa, że to z pewnością nie był Jego najlepszy występ …. bo Tomek miał małe problemy ze skutecznością. Mimo to i tak po końcowym gwizdku miał na koncie pięć trafień.