Zapowiedź meczu: Ćwierćfinał Pucharu Polski
Wieczorem o godzinie 18:00 Śląsk Wrocław zagra w Bydgoszczy z pierwszoligowym Zawiszą i spróbuje zrobić krok w drodze po Puchar tysiąca drużyn.
W ubiegłym sezonie obie ekipy mierzyły się ze sobą dwukrotnie na boiskach Ekstraklasy. Oba spotkania wygrali wrocławianie, kolejno 2:1 na początku sezonu i później 1:0 w Bydgoszczy. Przez większą część sezonu Zawisza okupował miejsce czerwonej latarni, by ostatecznie po rudzie mistrzowskiej spaść do 1. ligi - w której radzi sobie zdecydowanie lepiej. Po 14. kolejkach bydgoszczanie zajmują 3. miejsce i są najbardziej bramkostrzelnym zespołem w swojej klasie rozgrywkowej.
Również w ubiegłym sezonie Zawisza pożegnał się dosyć szybko z Pucharem Polski, w 1/16 finału uległ Podbeskidziu Bielsko-Biała 0:2. W obecnym sezonie bydgoszczanie pokonali już Chrobrego Głogów 4:1, a w 1/8 finału Stal Stalową Wolę 2:1. Wieczorne spotkanie Śląska Wrocław z Zawiszą na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka będzie pierwszym z czterech spotkań ćwierćfinałowych. Zwycięzca tej pary zagra w półfinale z Lechem Poznań lub Zagłębiem Lubin.
W wyjściowym składzie wrocławian zabraknie Jakuba Wrąbla, który zmaga się z chorobą. Zastąpi go podstawowy bramkarz Śląska Mariusz Pawełek. Do składu po krótkiej przerwie wraca Adam Kokoszka i Peter Grajciar - To, że do Chorzowa nie pojechał Adam Kokoszka nie jest wynikiem naszej kłótni, a rozmowy w cztery oczy z samym zawodnikiem, po której ustaliliśmy, że jest on obecnie zmęczony i potrzebuje odpoczynku. Również wyniki badań Petera Grajciara wskazywały na to, że Słowak bardzo wolno się regeneruje i tu też postanowiliśmy nie brać go na mecz Ekstraklasy. W meczu w Bydgoszczy ci dwaj gracze będą z nami.
W Chorzowie z dobrej strony pokazał się Michał Bartkowiak, który ma szansę również dzisiaj zagrać od pierwszej minuty. Jak zapowiada trener Pawłowski, spotkanie traktuje poważnie i desygnuje do gry bardzo silny skład. W dłuższej perspektywie należy jednak pamiętać o sobotnim meczu z Lechem Poznań, który będzie kosztował wrocławian równie dużo wysiłku (obie ekipy mają szansę spotkać się w półfinale Pucharu Polski).
Zawodnicy z Dolnego Śląska, którzy ostatnio nie najlepiej spisują się w lidze, mają szansę odbudować się w meczu z bydgoskim Zawiszą i zrobić pierwszy, ważny krok w drodze do półfinału. Nie bez powodu jednak zwykło się mówić o tym, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Podopieczni trenera Pawłowskiego muszą więc być podwójnie skupieni, aby przed rewanżem osiągnąć korzystny wynik. Początek spotkania o godzinie 18.00!
Pozostałe pary ćwierćfinałowe:
Zagłębie Sosnowiec – Cracovia (27 października, 20.30)
Chojniczanka Chojnice – Legia Warszawa (28 października, 18.00)
Zagłębie Lubin – Lech Poznań (28 października, 20.30)
Arbiter główny – Paweł Raczkowski (Warszawa) – w sezonie 2014/2015 sędzia Raczkowski gwizdał w pięciu spotkaniach Zawiszy. Tylko jedno z nich bydgoszczanie wygrali.