Hołota: Jeszcze nie wszystko stracone
W piątkowej konferencji prasowej wziął udział również Tomasz Hołota.
Czy wiecie już, kto przy dośrodkowaniach będzie pilnował Arajuuriego?
Każdy z pewnością będzie miał przypisanego zawodnika do krycia. Nie tylko Arajuuri gra dobrze głową, cały zespół Lecha jest dość wysoki. Będziemy musieli skupić się na większości graczy. Dysponują dobrymi dośrodkowaniami, choć zabraknie Douglasa, który pauzuje za kartki.
Czy jesteś na siłach, by być jedną z większych osobowości w zespole?
Wiadomo, skończyły się te czasy, gdy stałem gdzieś w drugim szeregu – to było łatwiejsze. Oczekuje się ode mnie brania gry na siebie. Na pewno chciałbym pomóc. Zespół coraz lepiej wygląda i mam nadzieję, że od jutra zaczniemy serię dobrych wyników. Oczywiście wiemy, jak wygląda tabela, tych punktów brakuje. Nie wszystko jednak stracone.
Jak się czujesz pod względem fizycznym?
Nie odczuwam zmęczenia. Taka jest moja charakterystyka gry. Nie jestem wirtuozem, zawsze starałem się nadrabiać bieganiem i zaangażowaniem. Zdaję sobie sprawę, że moje wcześniejsze mecze nie były najlepsze, popełniałem błędy. Wydaje mi się, że teraz lepiej będzie to wyglądać. Nawet jeśli nie wyjdzie jakieś zagranie, to zawsze trzeba dołożyć walkę.
Czy rozpoczęły się już jakieś rozmowy w sprawie kontraktu?
Jeszcze nie.