O korupcji, Ryszardzie Tarasiewiczu, Oreście Lenczyku, jedzeniu kanapek z keczupem, Pucharze Polski, zakończeniu kariery, planach na przyszłość i wielu innych tematach rozmawiamy z Dariuszem Sztylką, który zdradził również za co ze swojej kariery w Śląsku wstydzi się najbardziej.
Nie chodzilo o Jezusa,tylko o przyklad ktory podobnie jak tam ponoc bylo,tak tu bedzie bankowo.
Po prostu bedziesz plul na niego.
Bo Ci sie znudzi jak skarpety o ktorych se przypomnisz ze wypadalo by zmienic gdyz se panele rysujesz chodzac.
~wer(2015-11-12 16:15:10)
hahaha, Sztylka jak Jezus wjeżdający do Jerozolimy. Dobry towar, chłopaku ;)
~FCB.WKS(2015-11-12 11:02:12)
Darek,nie wiem czy to dobry pomysl ze zgoda na angaz w druzynie.
W przypowiesci biblijnej Jezus wjezdzal na osiolku w laurach do Jerozolimy by za tydzien byc wyszydzonym.
Pawlowskiego chciano rok temu nosic na rekach,by dzis Ci sami pluli na niego.
Druzyna jest ogolocona,nie ma kasy i perspektyw na kupno dobrych pilkarzy,tylko rehabilitantow.
Boje sie ze miłość krotko potrwa,potem beda Cie z Pawlowskim gonic do trenowania dzieci.
Tu nikt nie wini wlascicieli za beduinizm,zebractwo,posmiewisko.Tylko po pilkarzach jada.
To tak jakby z bawola chciec mustanga zrobic.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.
Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.