Zapowiedź meczu: Kto przerwie złą passę?
Ekstraklasa.net; pogonszczecin.pl | skomentuj (1)
Na 17. kolejkę Ekstraklasy do Wrocławia przyjeżdża drużyna Pogoni Szczecin. Obie ekipy notują ostatnio fatalną serię i liczą w tym spotkaniu na przełamanie.
Zawodnicy ze Szczecina rozpoczęli ten sezon od bardzo dobrej serii 12 spotkań bez porażki, którą zwieńczył remis z Zagłębiem Lubin 0:0. Od tamtego momentu Portowcy dwa razy remisowali i trzy razy schodzili z boiska pokonani. Wrocławianie na tle rywala prezentują się dużo gorzej. Podopieczni trenera Pawłowskiego nie potrafią wygrać w lidze od ponad dwóch miesięcy (8. kolejka Śląsk-Jagiellonia 3:1). W ostatnich pięciu spotkaniach Wojskowi zdobyli zaledwie 1 punkt.
Portowcy podobnie jak Śląsk strzelili w ostatnich meczach 2 bramki i pozwolili sobie wbić aż 8. Bilans ten ma przede wszystkim nie ulec pogorszeniu, zapowiada Adam Frączczak - We Wrocławiu musimy zagrać dobry mecz w defensywie. To będzie dla nas priorytetem. Jeśli tak się stanie to jestem przekonany, że z przodu coś strzelimy.
Plan na to spotkanie i przesłanie do kibiców od trenera Pawłowskiego jest bardzo jasne - W akacjach ofensywnych musi brać udział więcej zawodników. Do tego dążymy, bo naszym problemem jest to, że zdobywamy mało bramek. Rzeczywiście, wrocławianie są jedną z trzech najmniej skutecznych drużyn w lidze i jednocześnie drugą pod względem liczby straconych goli 17-26.
W zespole Śląska Wrocław zabraknie na pewno Mateusza Machaja i Michała Bartkowiaka. Ten drugi jak przyznaje trener Pawłowski przydałby się w dzisiejszym spotkaniu ze swoim boiskowym cwaniactwem i nieprzewidywalnością. Zagadką pozostaje kwestia występu Kamila Bilińskiego, który nie spełnia ostatnio oczekiwań sztabu trenerskiego.
Zwycięstwo w tym spotkaniu to absolutna konieczność, jeżeli chcemy zbliżyć się do pierwszej ósemki i nie spędzić zimy na miejscu spadkowym. Wrocławianie muszą zacząć regularnie strzelać bramki, pytanie tylko kto ma to robić? Zasadne wydają się również wątpliwości kibiców– co dalej z Tadeuszem Pawłowskim w przypadku kolejnej porażki lub remisu? Jeżeli trener ma na tą fatalną serię plan naprawczy, to teraz jest najwyższa pora, aby wprowadzić go w życie! Pierwszy gwizdek przy Alei Śląska o 20.30!