Styczeń 2015: "Zabieram część Wrocławia ze sobą"

Wzruszające odejście wieloletniego zawodnika i zarazem kapitana zespołu Sebastiana Mili, zgrupowanie w tureckim Side, nowi zawodnicy i nagroda Trenera Roku na Dolnym Śląsku dla Tadeusza Pawłowskiego - tak rozpoczął się 2015 rok dla Śląska Wrocław.
Po świątecznych urlopach 7 stycznia 2015 roku zespół wznowił treningi. W przygotowaniach do rundy wiosennej nie zabrakło nowych piłkarzy. Do drużyny wicelidera Ekstraklasy dołączył Peter Grajciar, który tuż przed świętami podpisał półroczny kontrakt z opcją przedłużenia na kolejny rok. Ponadto na testy do Śląska trafił Bartosz Machaj - młodszy brat Mateusza Machaja oraz obrońca Ślęzy Wrocław - Szymon Przystalski. Zespół wzmocnił się również w ofensywie. Nowymi piłkarzami zielono-biało-czerwonych zostali napastnicy: Milos Lacny ze Słowacji i Andrei Ciolacu z Rumunii.
Wrocławianie rozpoczęli nowy rok zwycięstwem. Na stadionie przy ul. Oporowskiej podopieczni trenera Pawłowskiego pokonali Górnika Łęczna 1:0. Co prawda spotkanie z zielono-czarnymi było meczem sparingowym, ale dawało wielkie nadzieje na to, że okres przygotowawczy przebiega pomyślnie i piłkarze wkroczą w rundę wiosenną w dobrej formie. Jedyną bramkę dla Wojskowych zdobył Piotr Celeban. Analizując przebieg gry można uznać, że to bardzo skromna wygrana. Gospodarze stworzyli wiele sytuacji strzeleckich, ale nie zdołali zamienić ich na kolejne gole. Bardzo dobrze zaprezentował się testowany stoper Ślęzy - Szymon Przystalski.
Styczeń 2015 to nie tylko pozyskanie nowych zawodników. Do Lechii Gdańsk odszedł wieloletni kapitan Śląska Sebastian Mila. Pomocnik opuścił drużynę po ponad sześciu latach. W zielono-biało-czerwonych barwach rozegrał 216 spotkań. Jak słusznie podsumował prezes Paweł Żelem bez Sebastiana nie byłoby takich osiągnięć jak mistrzostwo Polski, Superpuchar i Puchar Ekstraklasy. Na specjalnej, bardzo wzruszającej konferencji Milowy żegnał się ze Śląskiem i z wrocławskimi kibicami:
- Dziękuję kibicom Śląska, że byli ze mną cały czas. Na każdym kroku. Tu, na tym stadionie. Zabieram część Wrocławia ze sobą w postaci mojej córki - mówił z trudem powstrzymując łzy.
Choć rozstanie ze Śląskiem było dla Mili bardzo wzruszające, to zawsze twierdził, że karierę pragnie zakończyć w Lechii. To właśnie w Gdańsku zaczęła się przed laty jego przygoda w Ekstraklasie.
Kiedy we Wrocławiu trwała pożegnalna konferencja Milowego, zawodnicy Śląska udali się na zgrupowanie do Turcji, gdzie rozegrali dwa sparingi. W pierwszym z nich piłkarze zmierzyli się z ukraińską Zorią Ługańsk. Mecz zakończył się remisem 2:2. Bramki dla wrocławian strzelili nowi słowaccy zawodnicy: Peter Grajciar i Milos Lacny. Na pochwałę zasłużył młody bramkarz WKS-u Jakub Wrąbel, który obronił rzut karny.
Kolejnym sprawdzianem dla Trójkolorowych było spotkanie z CSKA Sofia. Wojskowi musieli uznać wyższość rywali - lider bułgarskiej ligi zwyciężył 1:0. Choć zawodnicy Śląska szukali okazji do zdobycia bramki przez 90 minut, to ostatecznie nie udało im się przedrzeć przez defensywę przeciwnika.
Styczeń zakończył się wraz z wyróżnieniem dla Tadeusza Pawłowskiego. W 62. Plebiscycie Gazety Wrocławskiej szkoleniowiec WKS-u otrzymał nagrodę Trenera Roku na Dolnym Śląsku.