Luty 2015: "Gramy z mistrzem Polski jak równy z równym"

04.01.2016 (21:28) | autor : Klaudia Haor | skomentuj (0)


Ćwierćfinałowy mecz z Legią Warszawa w Pucharze Polski, Tadeusz Pawłowski "Trenerem Roku 2014"i powrót Ekstraklasy na dobre -luty 2015.



 

Po powrocie z obozu przygotowawczego w tureckim Side, Śląska czekał jeszcze jeden sparing. Był to ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem ligowych rozgrywek, ale także przed pierwszym ćwierćfinałowym meczem z Legią Warszawa w Pucharze Polski.

Piłkarze zdali test bardzo dobrze. 6 lutego 2015 roku na stadionie przy ul. Oporowskiej zwyciężyli pewnie z Miedzią Legnica 3:0. Śląsk wyszedł najmocniejszym ustawieniem. W meczowej kadrze zabrakło tylko Dudu, który zmagał się z przeziębieniem. Na lewej obronie zastąpił go Mariusz Pawelec. Od początku spotkania wrocławianie narzucili swój styl gry. Tuż przed przerwą Marco wykorzystał ładne podanie brata i głową skierował piłkę do siatki Budzyńskiego. Drugiego gola Wojskowi zdobyli w ostatnich 10 minutach meczu. Dośrodkowania Pawła Zielińskiego nie zmarnował Milos Lacny. Nowy zawodnik wrocławskiego zespołu z zimną krwią pokonał bramkrza Miedzianki. Kilka minut później wynik podwyższył jeszcze Adrian Liberacki. Obrońca testowany w Miedzi zaliczył samobójcze trafienie i Śląsk wygrał 3:0.



- Wygrana 3:0 na pewno podbuduje nas przed meczem z Legią. Wróciliśmy z obozu w Turcji, przepracowaliśmy go bardzo dobrze - powiedział po sparingu młody obrońca WKS-u Kamil Dankowski

W lutym odbyła sie gala tygodnika Piłka Nożna. Statuetka w kategorii "Trener Roku 2014" powędrowała do Tadeusza Pawłowskiego. Szkoleniowiec Śląska wyprzedził w plebiscycie między innymi Ryszarda Tarasiewicza i Leszka Ojrzyńskiego.


Trener Pawłowski nie miał czasu cieszyć się nagrodą, ponieważ już wkrótce jego zespół czekało bardzo trudne zadanie. 12 lutego 2015 do stolicy Dolnego Śląska zawitała warszawska Legia. Na pierwszy mecz 1/4 finału Pucharu Polski kibice czekali dwa miesiące. Nie zabrakło, więc pięknej oprawy:


Śląsk nie znalazł recepty na Legie i tym razem. Zielono-biało-czerwoni zremisowali z zespołem Henninga Berga 1:1. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Śląsku. Bramce Kuciaka zagrażali kilka razy bracia Paixao, jednak Słowak bronił dobrze i zachował czyste konto. W doliczonym czasie pierwszej cześci spotkania gola dla gości strzelił Michał Żyro. Pomocnik Legii wykorzystał chaos w obronie wrocławian i wpakował piłkę do siatki. Sytuacja Śląska skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Tomasz Hołota. Mimo gry w osłabieniu wrocławianie nie odpuszczali. Na dziesięć minut przed końcem meczu siły się wyrównały. Czerwoną kartkę obejrzał tym razem kapitan Legionistów - Ivica Vrdoljak. Podopieczni trenera Pawłowskiego nie zawiedli kibiców licznie zgormadzonych na Stadionie Miejskim. Marco Paixao strzelił gola na wyrównanie i starcie zakończyło się wynikiem 1:1. Choć bramka stracona na własnym terenie nie wróżyła dobrze przed rewanżem w Warszawie to Śląsk udowodnił, że jest w stanie powalczyć z Legią, jak równy z równym. Z wyniku był także zadowolony szkoleniowiec wrocławian
- Legia nas dzisiaj nie zdominowała. W dalszym ciągu gramy z mistrzem Polski jak równy z równym i to mnie cieszy - powiedział po pucharowym meczu trener Śląska Tadeusz Pawłowski.

Takiej walki i charakteru, jak w meczu z Legią Warszawa zawodnicy nie pokazali niestety w ligowym spotkaniu z Cracovią. Na inauguracje rundy wiosennej Ekstraklasy Śląsk zmierzył się z Pasami na wyjeździe. Wojskowi prowadzili do 88 minuty 1:0. Bramkę dla Śląska strzelił Peter Grajciar. Ekstraklasowy debiut w tym spotkaniu zaliczył młody bramkarz wrocławian Jakub Wrąbel. Nastolatek spisał się bardzo dobrze, broniąc strzały między innymi Denisa Rakelsa i Miroslava Covilo. Pasy zdołały jednak wyrównać w samej końcówce meczu. Gola na remis strzelił Marcin Budziński. Wrocławianie musieli zaakceptować wynik i wyjechali z Krakowa z jednym punktem.


W lutym do Mariusza Pawełka i Jakuba Wrąbla dołączył Mateusz Abramowicz. 22-letni bramkarz podpisał z klubem półroczny kontrakt z opcją przedłużenia. Zawodnik przechodził testy w Śląsku przez miesiąc. Był również z drużyną na przygotowawczym obozie w Turcji.


W spotkaniu 21. kolejki Ekstraklasy dobra passa wrocławian została przerwana. Wojskowi ulegli Jagielloni Białystok 0:1. Jedyną bramkę w meczu strzelił pomocnik gości Karol Mackiewicz. Śląskowi brakowało skuteczności. Tuż po pierwszym gwizdku, okazje do wyjścia na prowadzenie stworzyli Krzysztof Danielewicz i Kamil Dankowski, ale oboje pudłowali. W 13. minucie dośrodkowanie Filipa Modelskiego wykorzystał Mackiewicz i podopieczni Michała Probierza objęli prowadzenie. Losy spotkania w pierwszej połowie usiłowali odmienić Marco i Dudu, ale nie udało im się zaskoczyć bramkarza Jagi Krzysztofa Barana. Po powrocie na boisko sytuacja niewiele się zmieniła. Śląsk napierał na bramkę gości, jednak bezskutecznie. Jagiellonia mądrze zagrała w obronie, wyprowadziła też kilka groźnych kontrataków. Wynik pozostał bez zmian. Twierdza Wrocław została podbita. Śląsk zakończył serie domowych meczów bez porażki.

Na ostatni mecz w lutym Śląsk pojechał do Zabrza. Mecz z lokalnym Górnikiem był bardzo emocjonujący. Kibice zgromadzeni na Stadionie im. Ernesta Pohla byli świadkami prawdziwego strzeleckiego festiwalu. Spotkanie WKS-u z Górnikami zakończyło się remisem 3:3. Podopieczni trenera Pawłowskiego dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale bardzo łatwo tracili bramki. Wynik w 5 minucie otworzyli gospodarze po strzale Romana Gergela. Śląsk wyrównał tuż przed przerwą. Swojego drugiego gola w lidze w nowym roku zdobył Marco Paixao. Portugalczyk otrzymał piłkę od Machaja i płaskim strzałem umieścił ją w siatce. Drugą połowę lepiej zaczęli goście. Po faulu na Pichu rzut wolny wykonywał Mateusz Machaj. Pomocnik trafił do siatki Steinborsa i Wojskowi prowadzili 2:1. Do wyrównania doprowadził były zawodnik Śląska Łukasz Madej, który popisał się strzałem w samo okno. W 82 minucie po ładnej wymianie podań między zawodnikami, Śląsk ponownie wyszedł na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Flavio. Radość wrocławian nie trwala, jednak zbyt długo. Sędzia odgwizdał rzut karny dla Górnika. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał Mariusz Magiera. Mecz zakończył się remisem 3:3. Śląsk, poza sparingowym meczem z Miedzią Legnica nie odniósł w lutym zwycięstwa.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41