Szukiełowicz: Przyjadą zawodnicy, którzy dadzą jakość
- W Zakopanem będziemy mieli świetne warunki, boisko o bardzo dobrej nawierzchni, co sami skontrolowaliśmy. Natomiast nie jedziemy tam, jak się domyślacie, by siedzieć na boisku. Jest tam parę fajnych miejsc, gdzie można doskonalić swoje ogólne przygotowanie. Nie wiem, dlaczego tak się utarło, że są to jakieś groźby czy rzeczy, które nic nie dają – wręcz przeciwnie. Jak jesteś dobrze przygotowany, to później tylko utrzymujesz te wszystkie cechy motoryczne i nie ma dla ciebie znaczenia, czy jest 70 czy 90 minuta – mówił na konferencji prasowej trener Śląska Romuald Szukiełowicz.
- Zaczęliśmy dzisiaj pierwsze zajęcia na obiektach we Wrocławiu. Rozpoczynamy od badań, które pomogą ustalić pewne parametry zawodników oraz pokażą, jak zrealizowane zostały rozpiski.
Czy ktoś dostał może trochę więcej wolnego?
Nie dojechali jeszcze Dudu i Flavio, ale w poniedziałek wszyscy będą na miejscu. Dostali bonus z racji dystansu, jaki muszą pokonać. Flavio miał duże problemy rodzinne. Mam do niego pełne zaufanie i zgodziłem się, by przyjechał później.
Kiedy możemy się spodziewać jakichś nowych twarzy?
Ciężko pracowaliśmy w tej przerwie nad ewentualnymi wzmocnieniami. W kręgu naszych zainteresowań są zawodnicy z każdej formacji, czyli bramkarz, obrońca, pomocnik i dwóch napastników. W najbliższym czasie będziemy ich oglądać na miejscu.
Czy wiadomo gdzie odbędzie się drugi obóz?
Najprawdopodobniej będziemy mieli obóz w Trzebnicy. W zawieszeniu jest rezerwacja w Turcji. Moim zdaniem, aby jechać na obóz, gdzie jest ciepło i zielono, to trzeba zrobić tak jak Jagiellonia czy Legia – przynajmniej 14-16 dni. Natomiast jechać na 7-8 dni, gdzie 2 trzeba odliczyć na drogę, uważam za zbyt krótki czas na adaptację. W Trzebnicy rozpoczniemy przygotowanie startowe. Po powrocie mamy 5 czy 6 dni do pierwszego meczu.
Co z grupą piłkarzy, którym kończą się kontrakty?
To jest duża grupa i są w niej zawodnicy priorytetowi. Na pewno będziemy rozmawiać i robić wszystko, aby zostali. Mam na myśli 5 graczy. Prosiłem ich, aby bez mojej wiedzy nic nie podpisywali. Potwierdzili, że tak zrobią.
Czy trener może zdradzić te 5 nazwisk?
Panowie, przecież wiecie, co ja wam będę zdradzał.
Czy są już znani sparingpartnerzy?
Tak, potwierdzeni są: Banik Ostrava, GKS Bełchatów i Chrobry Głogów. Z Banikiem prawdopodobnie zagramy na Stadionie Miejskim. Są to przeciwnicy adekwatni do tego, czego oczekuję w tym czasie. Nasi sparingpartnerzy na pewno nie są gorsi od tych, których mielibyśmy w Turcji.
Czy obóz odbędzie się w Zakopanym czy gdzieś w jego okolicach?
W Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanym. Będziemy mieli świetne warunki, boisko o bardzo dobrej nawierzchni, co sami skontrolowaliśmy. Natomiast nie jedziemy tam, jak się domyślacie, by siedzieć na boisku. Jest tam parę fajnych miejsc, gdzie można doskonalić swoje ogólne przygotowanie. Nie wiem, dlaczego tak się utarło, że są to jakieś groźby czy rzeczy, które nic nie dają – wręcz przeciwnie. Jak jesteś dobrze przygotowany, to później tylko utrzymujesz te wszystkie cechy motoryczne i dla ciebie nie ma znaczenia, czy jest 70 czy 90 minuta. Poza tym każdy wybitny sportowiec, a za takich uważam tych, co grają na najwyższym poziomie rozgrywkowym, jest przygotowany fizycznie do obciążeń na tym poziomie i musi wiedzieć na co go stać.
Kiedy można spodziewać się przyjazdu nowych zawodników?
W każdej chwili. Z tego, co powiem, już się nie wycofam – przyjadą zawodnicy, którzy dadzą jakość. Jest dwóch piłkarzy, którym kontrakty kończą się w czerwcu, ale za niewielkie pieniądze będą mogli je rozwiązać.
Czy Mariusz Pawełek i Michał Bartkowiak poddali się zabiegom, które były planowane na koniec grudnia?
Mariusz przed świętami miał usuniętą blachę z palca i obecnie przechodzi rehabilitację. Natomiast jeśli chodzi o Michała, to nie wiemy, jaka czeka go przerwa. A Michał bardzo chce grać. Na pewno chcemy to zrobić, jeszcze skonsultujemy wszystko ze specjalistami. Gdyby czekała go dłuższa rehabilitacja, to możemy przeprowadzić ten zabieg po zakończeniu rozgrywek.