Napastnik może być nawet jutro
Zapis rozmowy z dyrektorem sportowym Śląska, Wojciechem Błońskim.
Jak zainteresowanie meczem z Wisła? Czy koncert poprawi frekwencję?
Pracujemy nad tym, żeby na stadionie było coraz więcej kibiców, którzy przychodzą na nasz zespół. Koncert jest takim dodatkiem. Prawda jest taka, że ktoś, kto kibicuje Śląskowi, będzie zawsze przychodził wtedy, kiedy zespół gra. I taką mam nadzieję, że we Wrocławiu znowu wróci moda na kibicowanie.
Na tę chwilę jest sprzedanych troszkę ponad 6 tysięcy biletów. Mam nadzieję, że jutro o 20.30 będziemy mieć około 13-15 tysięcy widzów na stadionie i z meczu na mecz będziemy zwiększać tę frekwencję. Raz dobrą grą naszego zespołu, dwa całą sytuacją w klubie. Idziemy w bardzo dobrym kierunku, jesteśmy otwarci dla wszystkich. Dziękuję za tak liczne przyjście dziennikarzy na konferencję prasową. Chcemy się zmienić jako klub otwarty dla mediów i innych podmiotów, chcemy iść w dobrym kierunku.
A moda na sponsorowanie Śląska?
Też jest w tej chwili duży nacisk całego sztabu ludzi, którzy pracują w klubie, na to, żeby ściągać nowych sponsorów. Taka jest też nasza wizja, żeby wszystkie firmy wrocławskie czy z naszego regionu były zaangażowane w nasz klub, utożsamiały się z nim. Żeby zbudować taką podstawę firm, które w mniejszym lub większym stopniu zaangażują się w Śląsk, a wtedy będą naszą wizytówką. To ma być taki twardy fundament sponsorów, ludzi związanych z naszym klubem.
Co ze sponsorem na koszulkach?
Bardzo dziękuję za to pytanie, bo chcieliśmy ogromnie, żeby to logo nowego sponsora pojawiło się już na meczu z Wisłą Kraków. Tylko proszę mi wierzyć, że to jest machina, którą trzeba rozpędzić. Są 3 podmioty, które w te chwili w zasadzie już dzisiaj mogłyby być na tych koszulkach. Tylko ja jestem zwolennikiem powiedzenia, że co nagle, to po diable. Zróbmy to naprawdę spokojnie. W ostatnim czasie już pojawiło się paru sponsorów, którzy są w naszym klubie, chcą z nami współpracować. I dla mnie jako nowej osoby w tym środowisku to sukces. Dzisiaj ze względów formalnych nie chcę odpowiedzieć na pytanie, kto będzie tym sponsorem. Ale na pewno będziemy go mieć w niedalekiej przyszłości.
Ile warte jest to miejsce?
Panie redaktorze, mężczyźni nie rozmawiają o finansach. Mnie jako pracownika klubu obowiązują standardy, które przyjąłem. Bardzo przepraszam, ale na to pytanie teraz nie odpowiem. Kiedy już umowa będzie podpisana i będzie zgoda z drugiej strony, myślę, że nie będzie to wielką tajemnicą.
Czy jest szansa, że do meczu z Jagiellonią zakontraktujecie napastnika?
Może się okazać, że ten napastnik będzie już jutro i za to trzymamy kciuki. Kwestia jest podjęcia decyzji przez trenera i cały sztab, czy bierzemy tego zawodnika czy tego. Rozmowy są bardzo zaawansowane i to się może wydarzyć już jutro. Na pewno nie będzie on na Wisłę.
Żeby uspokoić przynajmniej troszeczkę. W tej chwili pozyskaliśmy 2 młodych zawodników: jednego z Dolnego Śląska. To są młodzi chłopcy, którzy gdzieś są wyróżniającymi się graczami. Nasza wizja klubu, moje myślenie o budowaniu silnego zespołu na przyszłość, to przede wszystkim, żeby w naszym klubie grali ludzie, którzy wychowali się we Wrocławiu czy regionie, którzy się utożsamiają z miastem od małego. Na takich piłkarzach będziemy budować zespół na następne lata. Będziemy się starać nie dopuścić do czegoś takiego, żeby nasz chłopak wyjechał gdzieś indziej grać.