Pawełek i Hołota przed Wisłą
Wypowiedzi Mariusz Pawełka i Tomasza Hołoty na konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem z Wisłą Kraków.
MARIUSZ PAWEŁEK
Jak postępy w nauce Ryoty Morioki?
W pierwszych dniach po wyjeździe za granicę dla mnie najważniejsze było, żeby się nauczyć tych najistotniejszych zwrotów na boisku. I to też starałem się przekazać Ryoce. To już umie: w prawo, w lewo, do przodu, plecy. Naprawdę jest ambitny i chce przede wszystkim. To jest bardzo ważne. No i nasze imiona. Ja miałem ciężko do wymawiania w Turcji, dla niego też na pewno było trudno.
Z innymi piłkarzami też się dogadujesz?
Co do naszego nieporozumienia z Laszą podczas sparingu z Chrobrym. Ja krzyknąłem „skacz”, on miał piłkę na głowie, pomyślał, że ma się usunąć. Do tej piłki było mi ciężko wyjść, bo to było na piątym metrze. Ale już to sobie wyjaśniliśmy. Powiedziałem mu, że nawet, jak będziesz miał 100 procent pewności, to masz piłkę wyekspediować, obojętnie, gdzie. Nie masz się zastanawiać. Dobrze, że to się wydarzyło na sparingu, a nie w meczu ligowym.
Jak Riota wygląda pod względem siłowym?
Pokazał w sparingach też parę razy, kiedy dochodziło do kontaktu, że naprawdę umie się zastawić. Na pewno te pierwsze mecze będą takim testem, żeby poczuł też tę ligę, bo japońska jest inna. Nasza jest wydaje mi się bardziej taka fizyczna i moim zdaniem będzie miał trochę pokiereszowane nogi, ale on da radę. Umie twardo stanąć.
Dla mnie najważniejsze, żeby on zaczął komunikację przenosić na boisko. Bo poza nim jest naprawdę komunikatywny. Takie podstawowe zwroty już mówi, stara się rozmawiać z nami. Nie jest tak, że przyjdzie, powie „cześć” i po treningu „do widzenia”. Nie, jest uśmiechnięty, pozytywnie nastawiony. Ale tak, jak trener powiedział, wszystko zweryfikuje nie tylko ta zewnętrzna strona, szatnia i poza szatnią, ale dla niego będzie takim testem to, jak będzie się prezentował na boisku. To pokaże, jakim on jest człowiekiem.
Jutro Wisła przyjedzie z trenerem Pawłowskim, dobrze tutaj znanym, także Wam piłkarzom. Jak spróbujecie go oszukać?
Trener Pawłowski będąc z nami tutaj miał swoją filozofię. Starał się nas przygotować przez te półtorej roku do swojej koncepcji. My teraz staramy się realizować styl trenera, nowe założenia. U nas w końcówce tamtej rundy brakowało sił. To było widoczne. Potrzebowaliśmy tlenu. Naprawdę ten okres, który teraz przepracowaliśmy zimą było to mocny okres. Było to widać i w sparingach i w treningach. Było duże zaangażowanie, nie było narzekania, była chęć. Wisła przyjeżdża z trenerem Pawłowskim, ale my gramy dla Śląska i dla nowego trenera.
TOMASZ HOŁOTA
Jak porównasz okres przygotowawczy u trenera Szukiełowicza z tymi u jego poprzedników?
Na pewno było inaczej. Nie było aż tak ciężko, jak to wszyscy opisywali. Oczywiście dużo biegaliśmy w Zakopanem, mniej było tych aspektów piłkarskich, ale to było nam potrzebne. Trener zauważył, że tego drużyna potrzebowała. Na pewno to będzie procentować w lidze. Chociaż zdarzyło się parę razy, że niektórzy gorzej się poczuli po bieganiu. Ale to jest normalne, daliśmy z siebie wszystko.
Jak Riota wygląda pod względem siłowym?
Szczerze mówiąc on się tak porusza po boisku, że stara się nie wchodzić w kontakt z przeciwnikiem. Szuka dziur między liniami. Bo na pewno paru chłopaków by go przestawiło. Ma bardzo dobre dogranie piłki. Umie się pokazać między zawodnikami i łatwo gubi krycie. To będzie nasz duży atut.