Opinie o Mariuszu Rumaku: Dobry trener dla młodych
O zdanie na temat trenera Mariusza Rumaka poprosiliśmy piłkarza Lecha Poznań, Marcina Kamińskiego oraz wrocławsko-poznańskiego dziennikarza Pawła Plutę.
Marcin Kamiński, piłkarz Lecha, od juniorów przez 9 lat podopieczny trenera Rumaka
Na pewno wspominam trenera Mariusza Rumaka bardzo dobrze. Współpracowałem z nim już jako junior i dobrze się wszystko układało. Był to szkoleniowiec, który przejmując Lecha tutaj dopiero się uczył pracy z pierwszym zespołem, z zawodnikami mającym wiele spotkań rozegranych. Ale te lata, które tutaj spędził pokazały, że wykonał bardzo dobrą pracę: zdobył 2 razy wicemistrzostwo Polski, w pierwszym sezonie zajęliśmy 4. miejsce, choć gdy rozpoczynał, to byliśmy daleko w tyle tabeli. To pokazuje, że trener ma przyszłość i oby mu się w Śląsku wiodło.
Myślę, że dźwignie wrocławski zespół. Na pewno czeka go ciężkie zadanie, ale nawet, jak był w Bydgoszczy, to wszyscy już skreślali Zawiszę, a jednak pokazał, że można walczyć do samego końca. Na pewno trener ma charakter i przeniesie to na zespół.
Paweł Pluta, były dziennikarz m.in. Gazety Wrocławskiej i Gazety Poznańskiej
Trener Rumak miał duży dystans do piłkarzy, ponieważ to młody szkoleniowiec na dorobku, chciał sobie w ten sposób zdobyć poważanie. Piłkarz z niego był żaden, grał jedynie w okręgówce. Prowadziło to do konfliktów, po jednym z nich wyrzucił z drużyny Rafała Murawskiego i Bartosza Ślusarskiego, którzy mieli na pieńku z ówczesnym asystentem trenera, Jerzym Czyrakiem.
Zaczynał jako pomocnik Bakero i nie sprzeciwiał się chorym pomysłom Baska, który na przykład w Bradze podczas meczu 1/16 Ligi Europejskiej wystawił Semira Štilicia w ataku. Przejął po nim sposób gry, taką tiki-takę, polegającą w naszych warunkach na bezsensownym posiadaniu piłki bez efektów.
Potem trafił do Zawiszy, gdzie był wielki bałagan. We Wrocławiu na pewno takiego nie ma. A i tam były przecież bliski utrzymania w lidze, choć po jesieni bydgoszczanie byli w dramatycznej sytuacji.
Z drugiej strony to dobry trener dla młodych piłkarzy. Dużo dobrego zrobił w akademii, w której pracował, zanim wskoczył do I zespołu. Nigdy nie bał się stawiać na młodych. To przecież za jego czasów pojawili się tacy gracze jak Dawid Kownacki, Marcin Kamiński czy Tomasz Kędziora. Młodzieży może zaimponować wiedzą, którą zdobył na licznych stażach.
Czy Rumak pomoże Śląskowi to dla mnie wielka niewiadoma. Przed zespołem mecze na noże, zobaczymy, jak drużyna to udźwignie.