Co słychać u zgód?
przegladsportowy.pl; sportowefakty.wp.pl; miedzleg | skomentuj (0)
Start rundy wiosennej dla Miedzi Legnica, Motoru Lublin i Slezskiego Opawa. Co jeszcze słychać u naszych zgód?
Wisła Kraków
Coraz więcej wskazuje na to, że Krunoslav Jurcić zostanie nowym trenerem Wisły. 47-letni chorwacki szkoleniowiec dopina właśnie szczegóły rozstania z Mariborem, który tydzień temu zwolnił go ze stanowiska.
Wisła rozmawia z Jurciciem już od pewnego czasu. Kandydatem do objęcia krakowskiej drużyny był już w zeszłym roku, gdy pracę miał stracić Kazimierz Moskal, ale wtedy Jurcić związał się z Mariborem. Teraz negocjacje są na ostatniej prostej. Drużynę obejmie pod koniec tygodnia lub podczas przerwy na mecze reprezentacji.
Jurcić ma za sobą bogatą karierę piłkarską. Jest wychowankiem Dinama Zagrzeb, ale w dorosłej piłce zaistniał w klubie Inter Zapresić. Przez dwa lata grał w Istrii, a w wieku 26 lat wyjechał do belgijskiego Beveren. W 1996 roku wrócił do Dinama Zagrzeb, by po trzech latach znów wyjechać, tym razem do Włoch. W latach 1999-2001 grał w Torino, potem przeniósł się na chwilę do Sampdorii, a karierę zakończył w klubie Slaven Belupo. Był defensywnym pomocnikiem. W reprezentacji Chorwacji rozegrał 21 spotkań. Był uczestnikiem Mistrzostw Świata w 1998 roku, w których Chorwacja zajęła trzecie miejsce. Jurcić rozegrał podczas turnieju trzy pełne spotkania.
W 2005 roku, zaraz po zakończeniu kariery piłkarza, a więc w wieku 36 lat rozpoczął pracę w roli trenera. W pierwszym sezonie pracy z Istrą zdobył z nią szóste miejsce w chorwackiej lidze – najwyższe w historii klubu. W 2007 objął Slaven Belupo i znów sukces: drugie miejsce w lidze i awans do Pucharu UEFA. Jurcić szybko szedł w górę, więc w 2009 był już trenerem Dinama Zagrzeb. Tam zdobywał pierwsze trofea – dwukrotnie mistrzostwo kraju i raz Puchar Chorwacji. W maju 2010 roku zrezygnował z posady.
Przez chwilę pracował w klubie Lokomotiva, by w 2011 wrócić na chwilę do Dinama. Objął drużynę po odejściu Vahida Halihodzicia, a stracił ją kilka miesięcy później, po porażce 1:7 z Lyonem w Lidze Mistrzów. W fazie grupowej Dinamo nie zdobyło choćby jednego punktu. Jesienią 2012 roku Jurcić znalazł się na kilka miesięcy w sztabie szkoleniowym selekcjonera reprezentacji Chorwacji, Igora Stimaca. 26 listopada po raz trzeci objął Dinamo Zagrzeb. Do tytułów zdobytych podczas pierwszej kadencji, tym razem dorzucił kolejne mistrzostwo i Superpuchar. Z pięcioma trofeami na koncie jest drugim trenerem pod względem liczby tytułów w historii klubu. Pracę stracił w sierpniu 2013 roku, po porażce 0:2 z Austrią Wiedeń w ostatniej rundzie kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
W 2015 roku został trenerem słoweńskiego NK Maribor, ale na stanowisku wytrwał tylko pół roku. 1 marca tego roku został zwolniony, po porażce z Celje.
Następny mecz: Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Wisła Kraków, poniedziałek 14 marca godz. 18:00 (Ekstraklasa, Kolejka 27)

Lechia Gdańsk
Lechia Gdańsk pokonując Jagiellonię Białystok 5:1 wygrała piąty mecz z rzędu na własnym stadionie. W poprzednich latach piłkarze z Gdańska nie rozpieszczali tak swoich kibiców, którzy nie pamiętają tak dobrej passy u siebie.
Znakomita seria zwycięstw Lechii Gdańsk rozpoczęła się w momencie, w którym z klubem pożegnał się Thomas von Heesen. 6 grudnia gdańszczanie pod wodzą Dawida Banaczka pokonali Śląsk Wrocław 1:0, a następnie zwyciężyli u siebie z Wisłą Kraków 2:0.
Już za kadencji Piotra Nowaka gdańszczanie wygrali trzy kolejne mecze na własnym stadionie - z Podbeskidziem Bielsko-Biała 5:0, z Piastem Gliwice 3:1 i ostatnio z Jagiellonią Białystok 5:1. Co prawda gdański klub na wyjazdach przegrywał, jednak pięć zwycięstw u siebie z rzędu robi wrażenie. Jeszcze ciekawiej wygląda bilans bramek biało-zielonych na Enerdze Stadion Gdańsk - 16 zdobytych, 2 stracone. Gole dla Lechii strzelało w tych spotkaniach dziesięciu piłkarzy!
W poprzednich sezonach Lechia rzadko tak rozpieszczała swoich kibiców. Portal sportowefakty.pl przyjrzał się bilansowi biało-zielonych w meczach u siebie. Po raz ostatni dobrą serię gdańszczanie zanotowali w ubiegłym sezonie. Wówczas obudzili się pod koniec rundy zasadniczej. Zaliczyli siedem meczów bez porażki u siebie, a w dniach 7 marca - 26 kwietnia 2015 roku wygrali cztery razy z rzędu - z GKS-em Bełchatów, Górnikiem Zabrze, Legią Warszawa i Górnikiem Łęczna. Ówczesny bilans prowadzonej przez Jerzego Brzęczka drużyny, to pięć goli zdobytych, zero straconych.
Pięciu meczów pod rząd u siebie w Ekstraklasie Lechia Gdańsk nie zaliczyła od powrotu do tej ligi w sezonie 2008/09! Gdy gdańszczanie zdobyli I miejsce w II lidze, zaliczyli jednak na stadionie przy ulicy Traugutta jeszcze lepszy bilans. Wygrywali wszystkie mecze domowe przez niemal rok! Od 19 października 2007 do 13 września 2008 roku dziewięć razy pokonywali rywali w II lidze i dwa w Ekstraklasie, tracąc w tym czasie u siebie zaledwie pięć bramek. Naocznym świadkiem tych wydarzeń był Robert Lewandowski, którego Znicz Pruszków przegrał w 32. kolejce 0:1 po bramce Macieja Rogalskiego.
Przez wiele lat piłkarze Lechii Gdańsk grali w niższych ligach. Serię pięciu zwycięstw z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej na swoim stadionie mogą pamiętać tylko najstarsi kibice tego klubu. Stało się to w dniach 23 marca - 8 czerwca 1958 roku. 20 marca gdańszczanie mogą przejść do historii. Gdyby wygrali mecz z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza, jako pierwsi w historii klubu zwyciężyliby w sześciu meczach z rzędu w Ekstraklasie.
Następny mecz: Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk, niedziela 13 marca godz. 18:00 (Ekstraklasa, Kolejka 27)

Miedź Legnica
Obrońca Artjom Artjunin i napastnik Igor Subottin z Miedzi Legnica zostali powołani do reprezentacji Estonii na towarzyskie mecze z Norwegią i Serbią.
Trener reprezentacji Estonii Magnus Pehrsson powołał w sumie aż czterech zawodników występujących w Polsce. Oprócz Artjunina i Subottina z Miedzi są to także: Konstantin Vassiljev z Jagiellonii Białystok i Ken Kallaste z Górnika Zabrze.
Następny mecz: Miedź Legnica – Zawisza Bydgoszcz, niedziela 13 marca godz. 12:45 (I liga, Kolejka 21)
Motor Lublin
Sparing z Kryształem Werbkowice był ostatnim ze spotkań kontrolnych. Lublinianie rozegrali łącznie siedem gier, w których aż pięciokrotnie schodzili z boiska zwycięzcy. Podopieczni Tomasza Złomańczuka pokonali dwóch rywali z wyższych lig i dwóch z tego samego szczebla rozgrywkowego, a lepsi od Motorowców okazali się jedynie piłkarze pierwszoligowej Pogoni Siedlce.
Co ciekawe, żółto-biało-niebiescy w zimowych meczach towarzyskich byli zabójczo skuteczni w drugich połowach. Zdobyli w nich łącznie 10 bramek, co stanowi aż 77% wszystkich strzelonych goli.
Ciężko wskazać najlepszego strzelca zimowego okresu przygotowawczego, bo aż czterech zawodników zdobyło po dwie bramki.
Niestety, tylko dwa mecze kontrolne zostały rozegrane na naturalnej nawierzchni. Ostatni test-mecz z Kryształem Werbkowice też miał zostać rozegrany na trawie, ale niekorzystne warunki zmusiły sztab szkoleniowy do przeniesienia spotkania na sztuczną nawierzchnię.
Co prawda, ligowe starcia a mecze towarzyskie to całkiem inna bajka, ale bilans zimowych sparingów Motoru może napawać optymizmem przed ligą, która startuje już 19 marca. W pierwszym tegorocznym meczu lublinianie będą podejmować na Arenie Tomasovię Tomaszów Lubelski.
Sparingi: Pogoń Siedlce 0:2, Orlęta Radzyń Podlaski 4:1, Stal Stalowa Wola 2:0, Broń Radom 2:1, Stal Mielec 2:2, Radomiak Radom 1:0, Kryształ Werbkowice 2:1
Przyszli: Tadrowski (wolny zawodnik), Piątek (Orzeł Przeworsk)
Odeszli: Piotr Karwan (zakończył karierę), Maciej Wojczuk (rozwiązał kontrakt z winy klubu, szuka klubu)
Następny mecz: Motor Lublin – Lublinianka Lublin, sobota 12 marca godz. 19:00 (POkr, 1/2 finału)
Slezsky Opawa
Slezsky swój pierwszy ligowy mecz w tym roku rozegrali na wyjeździe, a ich przeciwnikiem była ekipa Vlasimu. Spotkanie zakończyło się po wyrównanym meczu remisem 0:0. Najlepszym zawodnikiem ekipy gości był bramkarz Petr Vasek.
Następny mecz: Slezsky Opawa – Slavoj Wyszehrad, sobota 12 marca godz. 18:00 (2. Liga, Kolejka 18)