Na Rumaku do... ?

10.03.2016 (01:22) | autor : Paweł Prochowski | skomentuj (9)

News dnia: nowym trenerem Śląska Wrocław został Mariusz Rumak. Oczywiście od razu na portalach społecznościowych zaczęło przewijać się hasło nie tak dawno aktualne w Poznaniu - "Na Rumaku do Europy". Ewentualnie w delikatnej parafrazie - "Na Rumaku do I ligi". Czy zakontraktowanie tego szkoleniowca to dobry wybór?



 

Szczerze powiedziawszy, nie jestem zagorzałym fanem zatrudnienia Mariusza Rumaka w Śląsku. Dlaczego? Miałem swoich innych kandydatów, a właściwie jednego realnego kandydata. Odkąd wiadome było, że wrocławianie nie ugrają nic większego z Romualdem Szukiełowiczem - czyli mniej więcej od meczu kończącego rundę jesienną z Podbeskidziem - zacząłem się zastanawiać kto mógłby ogarnąć ten nieład powstały w klubie. Przydałby się ktoś potrafiący zdziałać cuda w niesprzyjających warunkach, żeby móc zacząć budowanie zespołu w przyszłym sezonie od ekstraklasy, a nie od jej zaplecza.

Orest Lenczyk byłby idealnym człowiekiem w tym miejscu. Poza Mariuszem Pawelcem i Piotrem Celebanem żaden z zawodników nie doświadczył jego specyficznych metod pracy, więc byłby to prawdziwy efekt nowej miotły. To mogłoby się udać pod warunkiem, że umowa byłaby krótkoterminowa - ugasić pożar, czyli w tym przypadku utrzymać zespół w ekstraklasie i rozejść się w zgodzie. Niestety we Wrocławiu, a chyba także w całej Polsce, nie istnieje coś takiego jak eleganckie rozstanie się z trenerem. Owszem, trener ma specyficzny sposób bycia, ale całokształt wyników niemal zawsze go bronił. Jednak to kandydatura rodem kompletnie ze science-fiction. Ani trener Lenczyk nie ma ochoty na ponowne trenowanie Śląska (i chyba w ogóle bawienie się w trenerkę), ani klub nie jest gotowy na ponowną współpracę.

Zejdźmy na ziemie i zróbmy szybki przegląd niedoszłych trenerów WKS-u. Na pierwszy ogień Jan Kocian. Argument za: Ruch Chorzów. Argument przeciw: Ruch Chorzów, Pogoń Szczecin. Słowak został zakładnikiem swojego sukcesu. Przeciętny Ruch zaczął grać rewelacyjnie, zaszedł wysoko jak na swoje możliwości w europejskich pucharach, zajął wysokie miejsce w lidze i nagle zaczęto od niego wymagać niemalże wyników podobnych do stołecznej Legii. Niebiescy wrócili do swojej starej dyspozycji, co dla wielu obserwatorów specjalną niespodzianką nie było, a trener wyleciał z pracy. Niedługo potem znalazł angaż w Pogoni, gdzie mógł się pokazać, że potrafi czarować w każdym miejscu, ale zawrotnej kariery nie zrobił. Wytrzymał niecałe pół roku i znów został zwolniony. Swoją drogą nie przypomina Wam to czegoś? Czy przypadkiem bardzo podobnej drogi w Śląsku nie przebył Tadeusz Pawłowski?

W mediach pojawiała się jeszcze kandydatura Dariusza Wdowczyka. Ostatecznie nie podjęto rozmów ze względu na korupcyjną przeszłość szkoleniowca. Władze klubu najwyraźniej nie pamiętają kto prowadził Śląsk w jesiennym meczu z Lechią Gdańsk. Przypomnijmy, był to Grzegorz Kowalski, również jeden z bohaterów afery korupcyjnej sprzed lat. Trudno rzetelnie oceniać warsztat Wdowczyka z przeszłości, bowiem część meczów jego zespołów była po prostu ustawiona. Można się zatem domyślać, że miał po prostu nie przeszkadzać i wydawać instrukcje piłkarzom. Niemniej jest też druga strona medalu - mistrzostwo Polski z Legią Warszawa, zdobyte już w - miejmy nadzieję - czystej rywalizacji. I niezwykła charyzma, dzięki której nie dał wejść sobie na głowę niepokornym gwiazdom. Niemniej brak sukcesów "na już", czyli w najnowszej historii. Mistrzostwo przy Łazienkowskiej robi wrażenie, ale miało to miejsce dekadę temu. W szczecińskiej Pogoni poradził sobie... tak sobie. Trochę powygrywał, trochę poremisował, ogólnie bez większego szału.

Moim cichym kandydatem - zwłaszcza, że od paru dni jest bezrobotny - był Leszek Ojrzyński. Facet z twardą ręką, który nie odpuścił w Górniku Zabrze nawet najbardziej doświadczonemu w kadrze Sobolewskiemu. Niedawno osiągał dobre wyniki z Koroną Kielce, wyciągnął również z "bylejakości" bielskie Podbeskidzie. Naprawdę bardzo się dziwiłem, że w sierpniu zgodził się na angaż w Zabrzu, gdzie ciągle słyszy się o różnej maści problemach (choć w sumie gdzie się o nich nie słyszy?). Miałem dziwne przekonanie, że tam po prostu mu nie wyjdzie. Wcześniej oprócz niezłych wyników potrafił skonsolidować szatnię (słynna kielecka Banda Świrów) i wypracować swój styl. Trochę rzeźnicki, co było szczególnie widać w Kielcach, gdzie zawodnicy wycinali rywali równo z trawą i masowo kolekcjonowali kartki, ale jednak swój. Najpewniej po zatrudnieniu Ojrzyńskiego za kilka dni, tygodni, a najpóźniej miesięcy w Śląsku zameldowałby się Maciej Korzym, Michał Janota czy Pavol Stano, ewentualnie wszyscy w pakiecie, ale jeśli miałoby to wyrwać Śląsk z marazmu, to byłbym na tak.

Dobra, koniec gdybania. Zafundowano nam Rumaka. Mariusza Rumaka. Trenera specyficznego, którego historię można było swego czasu usłyszeć nawet w sejmie. Poseł Tadeusz Iwiński w 2014 roku przedstawił opowieść o byłym piłkarzu, który w czołowym klubie ekstraklasy został asystentem hiszpańskiego trenera i celowo źle tłumaczył jego wskazówki, dzięki czemu zespół grał źle. Kierownictwo zwolniło Hiszpana, a jego miejsce zajął właśnie bohater całej złowrogiej intrygi. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że to stek bzdur. Szanowny pan poseł się skompromitował, bo owszem to historia Mariusza Rumaka, ale pochodząca z Nonsensopedii, satyrycznego odpowiednika Wikipedii. Inną ciekawą rzeczą, która zapadła mi w pamięci, była kwiecistość wypowiedzi trenera. Na początku swojej przygody z Lechem jako główny szkoleniowiec stwierdził po jednym z meczów, że nie potrafi ocenić swojego zespołu, bo nie widział dokładnie spotkania. Oczywiście chodziło o to, że na gorąco ciężko ocenić pojedynek i poddać go wnikliwej analizie. Poszło w eter jak niefortunna wypowiedź Stanislava Levego, że zasłabł, bo nic nie pił od rana. Później pojawiały się inne ciekawe zdania głównie tłumaczące porażki w pucharach, a to z Żalgirisem Wilno, a to z islandzkim Stjarnan, a to z Olimpią Grudziądz.



Nie wiem czy trener Rumak jest lekiem na całe zło w Śląsku. Nie wiem czy sobie poradzi. Nie ma zbyt wielu doświadczeń w seniorskiej piłce - poza Lechem, który był trochę samograjem za jego kadencji, a oblewał każdy poważniejszy test, trenował jeszcze bydgoskiego Zawiszę. Tam zanim się rozkręcił, zespół dołował, a na to we Wrocławiu nie ma już czasu. Potrzebne jest antidotum od zaraz. Dlatego wierzę w efekt nowej miotły, efekt motyla i efekt synergii, byle tylko Śląsk wrócił do normalności. Dlatego - choć nie jestem do końca przekonany - udzielał kredytu zaufania, trzymam kciuki i kibicuję trenerowi Rumakowi.

Na razie na Rumaku po utrzymanie. A potem? A niech będzie - na Rumaku do Europy!



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Kibic (2016-03-10 10:53:52)
Jak dla mnie może być w kaloszach niech tylko się utrzymają !!!!
A co do podanych nazwisk to żaden Pan nie gwarantuje utrzymania. Musi stać się cud żeby to wszystko zatrybiło . (Moim skromnym zdaniem mało czasu )

\\\\\\\"Dopóki piłka w grze , to wszystko możliwe \\\\\\\"
Tak powiada klasyk

Pozdrawiam i mam nadzieje ze co do rumaka pan się grubo pomyli .
~burzyk (2016-03-10 10:52:22)
@Ajax
Teraz nie ma czasu na wystawianie młodych. Jesteśmy w środku pożaru, w dupę pali nas płomień. Młodzi nie uratują sytuacji. Ja wciąż jestem zdania, że jak na naszą marną ligę zawodników mamy niezłych, tylko trzeba to wszystko poukładać.
~krzych (2016-03-10 10:01:32)
Jakaś zmiana była potrzebna. Nowy trener ma 50% szans na sukces. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to powinien co tydzień zagrać w totka. A może to będzie pierwszy od lat człowiek, który wie na jakiej pozycji powinni grać poszczególni zawodnicy. Oraz kto z pierwszego składu powinien posiedzieć na ławce (z całym szacunkiem dla naszych piłkarzy)
~Masti (2016-03-10 09:51:54)
Tylko błagam. W składzie bez Konrada Kaczmarka i Marcela Gecova !
~heh (2016-03-10 09:43:46)
Staszek miał swój styl. Czepiacie się za dużego garnituru ale w nim i tak wyglądał na "prawdziwego biznesmena" w porównaniu z pierwszym jego meczem w Śląsku i "skórzanej" kurtce. To był prawdziwy hit. Jak by go prosto z albańskiego baru przywieźli.
Co do bieżących spraw. W pełni zgadzam się z autorem, że zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem na aktualną sytuację był by Orest Lenczyk. Drugiego takiego strażaka w Polsce nie ma. Ale teraz wychodzi buractwo Patalasa. Gdyby umiał się rozejść z trenerem w zgodzie to dzisiaj by wystarczył jeden telefon. A że Pan Lenczyk raczej woli się już wnukami zajmować, to pewnie zgodził by się na 3 miesięczny kontrakt w celu uratowania ekstraklasy we Wrocławiu i moglibyśmy spać spokojnie. Ale tak się nie stanie. Bo od kilku lat Śląskiem rządzi baran, który nie tylko na piłce się nie zna, ale dodatkowo brakuje mu klasy. I z wszystkimi trenerami, których przerobił, popalił mosty. Więc dzisiaj pozostaje nam się modlić o utrzymanie, bo na razie wygląda to wszystko dramatycznie.
~Ajax (2016-03-10 09:38:42)
Panie trenerze , wracamy do normalnosci . Apel do Pana , wystawiac mlodych. Zycze Panu powodzenia i przyjemnej pracy.
~Przemeke (2016-03-10 08:33:46)
Fakt, tyle kosić siana i chodzić w dziadowskim gajerze, trzy rozmiary za dużym, niepojęte.
~FCB:WKS (2016-03-10 07:22:04)
To tak jak kazdy chyba....
Choc Wdowczykowi nie ufam bardzo....
To jest tak... Jak raz sprzedales tak jaka masz pewnosc ze sypiacymi kasa legia czy lechia by sie nie sprzedal.
Tacy ludzie powinni foto higiene co najwyzej trenowac
Tęcza Warszawa (2016-03-10 01:46:16)
stachu ten gajerek to chyba od pryszczatego pożyczył. pelen luz jak gangster z getta :p
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41