Zieliński: Trzeba było trzymać remis
Jacek Zieliński: Skomplikowaliśmy sobie sytuację na własne życzenie. Przegraliśmy mecz, którego nie powinniśmy przegrać. Widzieliśmy dwie twarze Cracovii, w drugiej połowie to była zupełnie inna drużyna, dlatego mamy zerowy dorobek punktowy. Musimy się otrząsnąć i dojść do siebie przed meczami w grupie mistrzowskiej.
Co się stało z Cracovią? Bramka dla Śląska wisiała w powietrzu.
Było widać, że nie potrafiliśmy przetrzymać piłki i prowadzić gry na połowie Śląska tak jak w pierwszej połowie, mieliśmy dużo głupich strat. Druga stracona bramka była ciosem, bo padła z niczego, dwie straty, przebitki i zawodnik wychodzi sam na sam. Skoro nie udało się wygrać, trzeba było trzymać remis.
Co się stało Bejanowi, który opuścił boisko na noszach?
Prawdopodobnie ma złamany nos, więcej powiemy po dokładnych badaniach.
Czy Cetnarski nadal przeżywa wypadek busa, w którym zginęli jego przyjaciele, piłkarze III-ligowego klubu?
Chciał grać, żeby o tym zapomnieć. W tamtym tygodniu Mateusz nie był sobą. Dalej to przeżywa, dalej to widać, trochę się pozmieniało w jego życiu, ale będzie wracał do równowagi.