Analiza rywala: Wolny środek obrony
Termalica to sąsiad Śląska w ligowej tabeli i najbliższy przeciwnik WKS-u. Beniaminek z Niecieczy ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Z 34 rozegranych dotąd spotkań Słonie wygrały 9 – to drugi najgorszy wynik w lidze.
Podopieczni Piotra Mandrysza czterokrotnie tracili więcej niż trzy gole. Piast i Lech aż pięć razy umieszczały piłkę w ich siatce. Dostępu do bramki strzeże Sebastian Nowak. Nie jest mistrzem w swoim fachu, nie notuje spektakularnych interwencji. Z drugiej strony nie zdarzają mu się również przypadkowe wpadki.
Komunikacja między goalkeeperem a stoperami nie należy do wzorowych. Ma to ogromne znaczenie ponieważ ani Artem Putiwcew ani tym bardziej Pavol Staňo nie należą do sprinterów. Jedno prostopadłe podanie potrafi wprowadzić sporo zamieszania w szyki obronne Słoni.

Problemy w defensywie kumulują się, gdy z asekuracją nie zdąży defensywny pomocnik. Bartłomiej Babiarz stara się, biega za dwóch, niestety nie zawsze jest w stanie w porę wrócić i zaasekurować stoperów. To samo tyczy się bocznych obrońców. Ofensywne zapędy muszą być hamowane kosztem zejścia do środka defensywy. Do końca sezonu wypadł Dariusz Jarecki – filar bloku obronnego Niecieczy.
W środku pola rządzi wspomniany Babiarz. Były pomocnik Ruchu odpowiada za transfer piłki na połowę przeciwnika i dostarczenie jej do bardziej kreatywnych zawodników. Rolę klasycznej „dziesiątki” pełni w ostatnich tygodniach Tomasz Foszmańczyk. Najlepszym strzelcem i asystentem zespołu jest Wojciech Kędziora. Były zawodnik Zagłębia i Piasta w wiosennych spotkaniach strzelił już sześć bramek. Mijające wraz z wiekiem atrybuty fizyczne nadrabia ogromnym doświadczeniem.
Jak pokonać Termalicę? Rozwiązanie wydaje się zaskakująco proste. Grać w piłkę. Wymiana podań po ziemi, ciągłe próby prostopadłych podań powinny w końcu przynieść efekt. Nie bez znaczenia powinna być zwłaszcza ruchliwość Bence Mervo. Węgier powinien być niezwykle trudny do upilnowania dla rosłych stoperów Słoni.