Dariusz Wdowczyk: Zwycięstwo nam uciekło
10.05.2016 (23:08) | autor : Banan | skomentuj (6)
Dariusz Wdowczyk: Przede wszystkim myślę, że kibice zobaczyli dobre spotkanie, było sporo sytuacji podbramkowych. Nie udało się wygrać, ale obie drużyny miały swoje szanse, u nas przede wszystkim Ondrasek i Brożek. Mecz był otwarty z obu stron, to kibice lubią oglądać, ale szkoda, że zwycięstwo nam uciekło. Gol na 1:1 padł po rykoszecie, ale walczyliśmy do końca, to jest najważniejsze.
Widząc ustawienie Śląska z Dankowskim na prawej obronie i mającym go wspomagać Mervo nakazał pan swoim zawodnikom atakować właśnie tą stroną?
Nie, Małecki jest w dobrej dyspozycji i my to wykorzystujemy. On potrafi grać ofensywnie, nie boi się żadnego rywala. Nasza lewa strona naprawdę dobrze funkcjonuje. Nie nakazałem specjalnie atakować właśnie lewą stroną to wynikało z gry i częstego wykorzystywania będącego w dobrej dyspozycji Patryka.
>> NOWSZY
<< STARSZY
nuanda (2016-05-11 21:32:48)
ogólnie: to był najsłabszy mecz Śląska z tych ostatnich Rumakowych (nie biorą pod uwagę debiutu Rumaka bo to inny zespół był...)
Konkrety: w takim meczu, gdy ciężar gatunkowy jest zupełnie inny, gdy nie ma tej krępującej często nogi i gotującej głowy presji można zdać się tylko albo przede wszystkim na czyste umiejętności piłkarskie i je ocenić pod kątem przydatności dla zespołu w ciągu najbliższej przyszłości (choć w pewnym sensie również mentalne bo trzeba sobie umieć poradzić z takim uczuciem, równie pętającym nogi i głowy pt. nic nie muszę, nawet biegać za bardzo...)
i choć trzeba zastrzec, że to tylko 1 mecz to biorąc pod uwagę kilka wcześniejszych granych pod olbrzymią presją meczów parę wniosków, głównie tych negatywnych, przychodzi do głowy:
- trzeba sobie zadać pytanie czy już nie dość wyraźnie widać, że Dankowski, Mario (Pawelec), nieco mniej Gecov, z wcześniejszych meczów Zieliński wyraźnie odstają, są najsłabszymi ogniwami, że tak się wyrażę i należy po prostu zastanowić się, w kontekście tych nazwisk, nad podniesieniem poziomu drużyny. Szczególnie na bokach obrony (pamiętając o prawdopodobnym odejściu Dudu i o niemal pewnym odejściu Ostrego). Być może, biorąc pod uwagę, bardzo prawdopodobne odejście Hateleya (zdanie żony na wyjeździe liczy się podwójnie...) oraz co oczywiste, trwający kontrakt Gecova - Czecha powinniśmy próbować jeszcze ustawić na lepsze tory, w końcu papiery na granie ma.
Osobną sprawą/problemem są nasi bramkarze... Wiem, że Pawełek zagrał wczoraj b.dobrze, kilka razy nam uratował dupę ale kilka też razy zaprezentował stare grzechy: stwarzanie zagrożenia zwlekaniem z wybiciem z pola karnego (m.in szczęśliwe nabicie Ondraska...) i dramatyczne, niecelne wybicia piłki nogą, kilka razy niemal do przeciwników na swojej połowie no i te sławetne NIE-ŁAPANIE piłek, również tych niezbyt trudnych, tylko ich odbijanie sobie pod nogi, prokurując dodatkowe emocje w polu karnym. Niestety Abramowicz również nie jest ostoją między słupkami, której jesteśmy pewni przy każdej wrzutce w nasze pole karne (oprócz oczywistych 2 baboków zakończonych golami obejrzyjcie sobie zachowanie Abrama przy samobójczym golu Dvaliego z Termaliką...dramat) Ogólnie moja teza: potrzebujemy 1 pewnego bramkarza, takiej ostoi, która nie będzie powodowała nerwowości wśród naszych obrońców i zawałów serca u nas - kibiców. Ktoś na wzór Mariana bo patrząc po innych teamach ekstraklasy to w większości zespołach taki spokój między słupkami mają... A Wrąbla zostawić na niedaleką przyszłość, potencjał ma, można go wypożyczyć, można nim grać w pucharach, i szkolić na 1 drużynę - decyzja sztabu ale go mieć i uczyć, w taki czy inny sposób.
~RiN (2016-05-11 14:55:15)
Niektórzy na siłę wpychają Dankowskiego do pierwszego składu, bo młodzik i ktoś stąd. Mówią, że talent i się wyrobi. Niestety kiedy przychodzi do jego występów to gra bardzo przeciętnie i zachowawczo, żeby nie powiedzieć słabo bo znowu narażę się na nieprzychylne komentarze...
Co do bramkarzy to każdy ma jakieś słabostki ale nie chcę o tym a o wielkim atucie Abramowicza- gra nogami. Gość idealnie wykopuje piłkę do partnerów. Kiedy tylko oglądam jego dalekie wybicia to widzę większość celnych podań. Przy nim Wrąbel i Pawełek to jakby kopali na pałę, byle dalej. Dawno nie widziałem takiego talenty jeśli chodzi o ten element gry :D
~Robson (2016-05-11 08:55:16)
''cetnar''ty chyba oglądałeś inny mecz,Małecki kręcił Dankowskiego jak juniora i robił co chciał.W drugiej połowie gra Dankowskiego trochę się poprawiła ale i tak nie zmieni to faktu,że Dankowski jest bardzo słabym piłkarzem.Wczoraj cała obrona była do kitu z Celebanem na czele.Pawełek wyłapał kilka grożnych strzałów ale jego wykopy były blisko przechwytów i skóra mi cierpła gdy to oglądałem.Brawo ,Śląsk za remis i w sumie dobrą grę.Teraz trzeba pojechać po Łęcznej i pokazać jej miejsce w 1 lidze,Hej Śląsk.
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.
Nie chcesz czekać?
Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.
Koniecznie przepisz tekst z obrazka!