Zapowiedź kolejki: Tytuł na stulecie czy szczęście debiutanta?
Finisz sezonu 2015/16 ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami i jeżeli uchwalającym jakiś czas temu reformę ESA37 chodziło o emocje, to mieli rację, bo tych akurat w ostatniej kolejce ligowych zmagań nie zabraknie. Wciąż nie znamy mistrza Polski, o europejskie puchary walczą w bezpośrednim starciu Cracovia i Lechia), a oba Górniki muszą w ostatniej kolejce mocno postarać się, żeby uniknąć losu spadającego z ekstraklasy Podbeskidzia.
Grupa spadkowa jest już w połowie rozstrzygnięta. W przyszłym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej na pewno nie zobaczymy Podbeskidzia, które swoją degradację „przypieczętowało” w poprzedniej kolejce wysoką przegraną z Górnikiem Łęczna (1:5). Sami łęcznianie również nie mogą być jednak pewni utrzymania, ponieważ jeśli z Wrocławia w sobotę nie wywiozą żadnego punktu, a Górnik Zabrze wygra na wyjeździe z Niecieczą, Zielono-Czarni w przyszłym sezonie zagrają na boiskach 1. ligi.
Po wtorkowym „meczu przyjaźni” szansę na pierwsze miejsce w grupie spadkowej wciąż mają zarówno Wisła, jak i Śląsk. Bliżej „mistrzostwa” drugiej połowy tabeli są jednak zawodnicy Dariusza Wdowczyka – mają punkt więcej, a w ostatniej kolejce zagrają z niemającymi już szans na utrzymanie Góralami. Sobotni zestaw spotkań dopełnia mecz Korony Kielce z Jagiellonią Białystok.
W niedzielę oczy większości piłkarskiej Polski będą zwrócone na Warszawę, gdzie podopieczni Stanisława Czerczesowa podejmą Pogoń Szczecin. Jedenasty w stuletniej historii klubu tytuł mistrza Polski oddalił się od Legionistów po ostatniej przegranej 0:2 w Gdańsku i teraz muszą wygrać, żeby nie musieć liczyć na potknięcie mającego tyle samo punktów drugiego zespołu w tabeli.
Dla Portowców będzie to tylko mecz „o pietruszkę” (nie mają już żadnych szans na występ w europejskich pucharach), ale zdają sobie sprawę, że w Warszawie mogą decydować o tytule mistrza Polski. Życzyłby sobie tego Piast Gliwice, któremu w razie porażki Legii, do zdobycia pierwszego w historii klubu mistrzostwa kraju wystarczy nawet podział punktów w meczu z Zagłębiem (w przypadku remisu drużyny ze stolicy, piłkarze Radoslava Latala potrzebować będą trzech punktów).
Nie będzie to łatwe zadanie – lubinianie wygrali swoje ostatnie cztery mecze ze stosunkiem bramek 12:2. W sobotę Miedziowi zagrają jednak bez presji, bo miejsce w eliminacjach Ligi Europejskiej mają już zapewnione.
W pozostałych dwóch meczach „o coś” zagra jedynie Cracovia z Lechią. Oba zespoły wciąż liczą się w walce o europejskie puchary – remis albo wygrana będzie premiowała zespół z Krakowa, natomiast Biało-Zielonych interesuje tylko zwycięstwo. Najspokojniej powinno być w Poznaniu, gdzie Lech zmierzy się z Ruchem Chorzów. Oba zespoły są już „na wakacjach” i największym wydarzeniem meczu może okazać się pożegnanie długoletniego bramkarza poznaniaków – Krzysztofa Kotorowskiego.
Zestaw par 37. kolejki
Grupa spadkowa (sobota, godz. 15.30)
Korona Kielce – Jagiellonia Białystok
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Górnik Zabrze
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków
Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna
Grupa mistrzowska (niedziela, godz. 18)
Cracovia – Lechia Gdańsk
Lech Poznań – Ruch Chorzów
Legia Warszawa – Pogoń Szczecin
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin