Zapowiedź meczu: Piknik czy mecz o wszystko?
Wicelider grupy spadkowej kontra drużyna znad „czerwonej kreski”. Sobotni mecz we Wrocławiu będzie najważniejszym w sezonie dla piłkarzy Górnika Łęczna. Okazałe zwycięstwo 5:1 z Podbeskidziem nie pozwoliło im jeszcze zapewnić utrzymania. Stać się to może jednak na Stadionie Miejskim we Wrocławiu, gdyż Zielono–Czarni wszystko mają w swoich rękach. Jeśli Górnicy wygrają lub zremisują, to w następnym sezonie zagrają w ekstraklasie. Początek meczu o godz. 15:30.
Choć Śląsk Wrocław jest już pewny utrzymania, to piłkarze Górnika Łęczna w meczu z wrocławianami nie będą mogli liczyć na żadną taryfę ulgową. Trener WKS-u Mariusz Rumak już wcześniej wspomniał, że nie zamierza eksperymentować ze składem. - W dwóch ostatnich spotkaniach będą grali ci piłkarze, którzy na to zasłużą. Nie będzie ogrywania młodych zawodników, sadzania na ławce tych piłkarzy, którym kończą się kontrakty. Będzie granie o dziewiąte miejsce. To jest profesjonalny futbol. Nie będziemy ani przez moment odpuszczać - zapewnia szkoleniowiec.
Na konferencji przedmeczowej dodatkowo odmówił podsumowywania rundy, mówiąc że przed nim jeszcze jeden, bardzo trudny mecz. Zapowiedział także, że w spotkaniu z Górnikiem na pewno nie zagra Dudu. Zagadką pozostaje też obsada bramki. Do Krakowa nie pojechał Mateusz Abramowicz. Od zespołu nie został jednak odsunięty i niewykluczone, że wybiegnie w wyjściowej jedenastce. - Mateusz jest bardzo ważnym ogniwem tego zespołu. Dał nam wiele punktów, miał wiele wspaniałych interwencji, wiele meczów, które dzięki niemu wygrywaliśmy. Więc dlaczego miałbym takiego piłkarza odsuwać? Podcinałbym sobie gałąź, na której siedzę. – dodaje Rumak.
Niezależnie od wyniku we Wrocławiu łęcznianie pozostaną w lidze, jeśli Górnik Zabrze nie wygra w Niecieczy. Nawet gdyby zabrzanom udało się zrównać punktami ze swoimi imiennikami, to dzięki wyższej pozycji na koniec rundy zasadniczej nad kreską pozostaną podopieczni Andrzeja Rybarskiego. Szkoleniowiec przestrzega jednak przed minimalizmem i zapowiada walkę o 3 punkty - Patrzymy na siebie i swoje wyzwania. Będziemy walczyć o zwycięstwo i o to, żeby zostać w ekstraklasie.
By zwiększyć frekwencję podczas ostatniego meczu w sezonie wrocławski klub przygotował szereg atrakcji dla fanów. Przed meczem wystąpi jeden z najpopularniejszych wykonawców disco polo w Polsce, autor superprzeboju "Szalona ruda", czyli DJ Disco feat MC Polo. Oprócz tego występu zapowiadane są też inne atrakcje - szczególnie dla najmłodszych. Będzie więc malowanie twarzy, zabawy z animatorami, nauka dopingu czy w końcu wielka kartoniada, która ułoży się w napis na całej długości sektora rodzinnego. No i dla starszych fanów miasteczko grillowe oraz ogródek piwny.