Plotki transferowe: Śląsk stara się o Picha i Mervó
Przegląd Sportowy, Gazeta Wyborcza | skomentuj (8)
Trwają rozmowy z piłkarzami, którym kończą się w czerwcu kontrakty lub wypożyczenia. Przede wszystkim wciąż waży się przyszłość Tomasza Hołoty. Jest szansa na pozostanie we Wrocławiu zarówno Róberta Picha, jak i Bence Mervó.
Na pewno odchodzi Tom Hateley. Nie powinno być problemów z Mariuszem Pawelcem czy Pawłem Zielińskim. Z kolei sztab szkoleniowy daje sygnały, że nie widzi miejsca w drużynie dla Krzysztofa Ostrowskiego. Ostatnio nie łapał się nawet do meczowej osiemnastki. Istnieje cień nadziei na przedłużenie umowy z Tomaszem Hołotą.
W kwestii Picha czekamy na decyzje Kaiserslautern. Niemiecki klub być może sprzeda słowackiego pomocnika po promocyjnej cenie. Jak podaje portal Sport.pl:
Śląsk w umowie z niemieckim klubem zastrzegł sobie prawo pierwokupu Picha. Nieoficjalnie mówi się, że to kwota mniejsza niż milion złotych. Jak się jednak okazuje, szefowie 1.FC Kaiserslautern są gotowi pozbyć się Picha za mniejsze pieniądze. (...) Według naszych informacji Słowak ma zarobki w Kaiserslautern na poziomie 15-20 tys. euro. Dlatego Niemcy są gotowi sprzedać Picha po okazyjnej cenie po to, aby pozbyć się go z listy płac.
Przegląd Sportowy z kolei pisze, że WKS-owi pomóc w zatrzymaniu węgierskiego napastnika może... trener reprezentacji naszych bratanków.
Według naszych informatorów w jego sprawie lobbował u Szwajcarów nawet selekcjoner kadry Węgier Bernd Storck. Prosił Sion o takie rozwiązanie, które umożliwi jego byłemu podopiecznemu z reprezentacji młodzieżowej (i być może przyszłemu podopiecznemu z seniorskiej kadry) regularne występy. A te piłkarz ma zapewnione we Wrocławiu. Szwajcarzy nie potrzebują i raczej nie będą potrzebowali Mervo.
Nikłe są nadzieje na to, że pozostanie Dudu Paraiba. Brazylijski obrońca nie może liczyć na równie wysokie zarobki, co dotychczas, a i klub niechętnie związałby się z futbolistą spoza Unii Europejskiej. Od przyszłego sezonu bowiem na boisku będzie mogło występować tylko 2 takich graczy, zaś nie więcej niż 3 można zgłosić do rozgrywek. Biorąc pod uwagę formę zarówno Japończyka Ryoty Morioki, jak i Gruzina Laszy Dwalego, Brazylijczyk wydaje się stać na straconej pozycji. Co prawda sam zamierza wystąpić o polskie obywatelstwo, ale procedury nie pozwolą na ukończenie tego procesu przed nowymi rozgrywkami.
Nie wiadomo, co będzie z Mateuszem Abramowiczem. Ze słów trenera Mariusza Rumaka można wyczytać sugestię, że bramkarz ten stracił miejsce między słupkami w ostatnich 2 meczach sezonu, ponieważ niechętnie odniósł się do propozycji nowego kontraktu. Ponieważ do dyspozycji sztabu szkoleniowego pozostają doświadczony Mariusz Pawełek oraz młodzieżowy reprezentant Polski, Jakub Wrąbel, należy się liczyć z tym, że o trzeciego golkipera działacze nie będą się zabijać.