Przegrana rezerw w Żmigrodzie
W niedzielnym spotkaniu 31. kolejki trzeciej ligi grupy dolnośląsko-lubuskiej Śląsk II Wrocław przegrał na wyjedzie z Piastem Żmigród 0:1.
Mecz lepiej zaczęły zajmujące wyższe miejsce w tabeli rezerwy Śląska. Już w drugiej minucie Adrian Repski wbiegł w pole karne żmigrodzian i dograł na nos do Przybylskiego, który jednak skiksował. Potem ataki zaczęli wyprowadzać gospodarze. Próbowali zwłaszcza skrzydłami, oddali kilka groźnych strzałów (Sołtyński i Mazurek z ostrego kąta), ale cały czas utrzymywał się wynik bezbramkowy. Śląsk ratował się faulami – w drugim kwadransie gry żółty kartonik zobaczyli Repski i Badel. Potem uaktywnił się Daniel Łuczak i to WKS mógł objąć prowadzenie. Brakowało jednak skuteczności – Przybylski po raz kolejny nie wykorzystał setki i uderzył za lekko, a strzały samego Łuczaka zaliczyć można tylko do statystyk. Pomimo niezłego tempa meczu do przerwy nie zobaczyliśmy żadnego gola.
Na początku drugich 45 minut podopieczni trenera Batora grali tak, jakby zostali w szatni. Piast coraz bardziej dominował, już minutę po gwizdku groźny strzał oddał Zagórski. Jednak w 55. minucie jedną z ładniejszych akcji meczu wykreował Śląsk. Po wymianie między Łuczakiem i Przybylskim do bramki Bilakiewicza trafił Bartkowiak, ale sędzia odgwizdał spalonego. Momentem, który przesądził mecz na korzyść żmigrodzian, było wejście na boisko Jurija Furty. Ukrainiec dyrygował grą Piasta, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W 64. minucie po rozpoczętej przez niego akcji, obrona wrocławian kompletnie się pogubiła i na czystą pozycję wyszedł Mazurek (były zawodnik juniorów i Młodej Ekstraklasy Śląska Śląska) . Zaskoczony wydawał się również Jakub Wrąbel, który po interwencji próbował jeszcze wybijać piłkę z linii, ale ostatecznie wpadła ona do siatki. 10 minut później Mazurek mógł podwyższyć prowadzenie. Tym razem bez zarzutu spisał się golkiper WKS-u. W końcówce Śląsk rzucił się do odrabiania straty. Swoje szanse miał Przybylski, aktywny był Idzik, jednak piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki Żmigrodu. Widać było, że część wrocławian ma w nogach nie tylko mecze ligowe, ale i pucharowe, przez co odstawali od zawodników Piasta kondycyjnie. W doliczonym czasie gry finaliści Pucharu Polski musieli grać w dziesiątkę (czerwoną kartkę dostał Wiech), co przyniosło podopiecznym trenera Podstawka stuprocentową sytuację, na szczęście zmarnowaną przez Mazurka. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Śląsk wraca ze Żmigrodu bez punktu.
Piast Żmigród – Śląsk II Wrocław 1:0 (0:0)
64’ Mazurek
Składy:
Piast Żmigród: Bilakiewicz, Niewieściuk, Gołębiewski, Monasterski (76’ Skrzypczak), Pilarski, Wojtyło (11’ Jajko), Sołtyński (63’ Furta), Kępczyński, Zagórski, Majbroda, Mazurek
Trener: Grzegorz Podstawek
Śląsk II Wrocław: Wrąbel, Repski, Łuczkiewicz, Wiech, Badel (46’ Matusik), Kohut, Żytek, Mikła (82’ Godzwon), Bartkowiak, Przybylski, Łuczak (56’ Idzik)
Trener: Arkadiusz Bator
Kartki:
Żółte: Repski, Badel, Kohut, Przybylski (Śląsk), Kępczyński (Piast)
Czerwona: Wiech (Śląsk)