Kazimierz Moskal: Mieliśmy wiele słabych ogniw
slaskwroclaw.pl | skomentuj (0)
Kazimierz Moskal: To są trudne momenty, po przegranej u siebie. Cokolwiek bym nie powiedział, może być różnie odebrane. Powiedzieć, ze zaczęliśmy sezon słabo – to tak jakby nic nie powiedzieć. Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu.
Mówiliśmy o koncentracji od początku, a w 3. min pozwalamy łatwo rozegrać rzut wolny. Wydawało się to czytelne, ale daliśmy się zaskoczyć, to nie powinno się zdarzyć. Dużo długich podać, zbyt wolna gra, niewiele sytuacji - tak wyglądaliśmy w pierwszej połowie. W drugiej gra wyglądał inaczej, ale to nie zmienia końcowej oceny meczu.
Mieliśmy wiele słabych ogniw w pierwszej części gry. Zastanawialiśmy się, kogo zmienić. W momencie, gdy przegrywamy 0:2, wpuszczenie Mateusza Matrasa byłoby zmianą defensywną. A chcieliśmy gonić wynik. Obst jest podobnym piłkarzem, ale ostatnio gra na innej pozycji i z powodzeniem radził sobie na skrzydle.