Oceny: Pewny Pawełek, Morioka bez błysku
Sobotnim spotkaniem z Lechią Gdańsk, Śląsk podtrzymał serię meczów na zero z tyłu od początku sezonu. Z drugiej strony po raz trzeci w rozgrywkach 16/17 sam również nie zdobył gola. Pokazują to oceny – ponownie wysoko oceniona została defensywa, nieco gorzej ofensywa. Na bohatera spotkania wyrósł Mariusz Pawełek.
Poniżej oceny zawodników Śląska według materiałów własnych, tygodnika Piłka Nożna i portalu Weszło.
Mariusz Pawełek: Najjaśniejszy punkt WKS-u. Pewny, nie popełniał błędów, a dodatkowo popisał się kilkoma naprawdę klasowymi interwencjami (jak ta przy strzale Marco w pierwszej połowie). W drugiej połowie miał już mniej pracy, ale i tak zasłużenie zachował kolejne czyste konto. 8/10
Piłka Nożna: 4/6, weszlo.com: 7/10
Mariusz Pawelec: Niezły, ale trochę nerwowy występ. Nie upilnował Peszki, co przyniosło Lechii bardzo dobrą sytuację strzelecką, złapał żółtą kartkę. 5/10
Piłka Nożna: 3/6, weszlo.com: 4/10
Piotr Celeban: Solidny, skutecznie przecinał dośrodkowania Lechistów. 6,5/10
Piłka Nożna: 3/6, weszlo.com: 5/10
Adam Kokoszka: W poprzednich meczach w roli pomocnika, w sobotę zastąpił na środku obrony niepewnego w Szczecinie Laszę Dwalego. I nie zawiódł. Trener Rumak ma rację, kiedy mówi o dobrobycie na tej pozycji. 6,5/10
Piłka Nożna: 3/6, weszlo.com: 4/10
Augusto: Bez większych zarzutów. Na plus można zanotować jego wyjścia do przodu, próby pomocy w ofensywie w drugich 45 minutach. Czasem nie zdążał jednak wrócić, przez co podopieczni Piotra Nowaka mogli stworzyć sobie szansę. 6/10
Piłka Nożna: 3/6, weszlo.com: 5/10
Filipe Goncalves: Nie zszedł dużo poniżej poziomu z poprzednich meczów, chociaż zanotował kilka błędów, które mogły skończyć się stratą bramki (niecelne podanie, po przejęciu którego Biało-Zieloni mieli okazję skontrować; odpuszczenie krycia Flavio, z czego setkę miał Kuświk) 5/10
Piłka Nożna: 2/6, weszlo.com: 5/10
Ostoja Stjepanović: Elektryczny początek meczu w wykonaniu piłkarza, który po raz pierwszy zameldował się w wyjściowej jedenastce Śląska. Podejmował złe decyzje, nie czytał gry kolegów z zespołu. Z minuty na minutę wyglądał jednak lepiej, wszedł w mecz, a zaraz po przerwie jego zagranie do Alvarinho mogło przynieść WKS-owi prowadzenie. 5/10
Piłka nożna: 2,5/6, weszlo.com: 4/10
Łukasz Madej: Trzeba przyznać, że był aktywny. Z tych starań niewiele jednak wynikało, bo albo za długo czekał z podaniem, albo brakowało mu dokładności. Podobać mogła się jego współpraca z Mervo. 5/10
Piłka Nożna: 2/6, weszlo.com: 5/10
Ryota Morioka: Całkowicie anonimowy występ Japończyka. Skutecznie pilnowany przez Michała Chrapka praktycznie ani razu nie znalazł się z piłką w polu karnym Lechistów. W drugiej połowie dobrze ustawiony na linii szesnastki miał szansę na zdobycie gola, ale przestrzelił wysoko nad poprzeczką. 4/10
Piłka Nożna: 1,5/6, weszlo.com: 6/10
Alvarinho: Dobry występ Portugalczyka. Robił w ofensywie dużo hałasu, co często przynosiło WKS-owi zysk w postaci strzałów albo stałych fragmentów gry. To również po jego wrzutce Milinković-Savić prawie wpakowałby piłkę do własnej bramki. Portugalczyk musi jednak popracować nad siłą i celnością uderzenia, bo przy tylu sytuacjach, powinien którąś wykorzystać. 7/10
Piłka Nożna: 3/6, weszlo.com: 4/10
Bence Mervo: Węgrowi na pewno nie można odmówić zaangażowania. Zabrakło jednak trochę dokładności i szczęścia. Od pierwszej minuty, kiedy dobijając własne uderzenie minimalnie przestrzelił, do ostatniej, w której minął się z piłką. Poza tym Mervo szybko z powrotem wkomponował się w zespół, dobrze współpracuje z resztą, dlatego gole wydają się tylko kwestią czasu. 6/10
Piłka Nożna: 2,5/6, weszlo.com: 5/10
Paweł Zieliński: Na 30 minut przed końcem zastąpił Pawelca i zdążył zapisać się ładnym podaniem do Mervo, po którym mógł paść gol, gdyby Węgier trafił w piłkę. 5/10
Piłka Nożna: bez oceny, weszlo.com: 4/10
Peter Grajciar i Kamil Biliński: bez oceny (grali za krótko)