Śląsk pokonuje Miedź w Oławie 3:0
Śląsk Wrocław wygrał w charytatywnym spotkaniu z Miedzią Legnica 3:0. Bramki dla Trójkolorowych zdobyli: dwa razy Biliński oraz Idzik po rzucie karnym. W zespole trenera Mariusza Rumaka wystąpili wszyscy nowi zawodnicy.
Śląsk Wrocław udał się do Oławy w niemal najmocniejszym składzie. Choćby na ławce rezerwowych nie znaleźli się tylko Grajciar i Pawełek (ten drugi zmaga się z bólem barku). Mecz poprzedził festyn, który zgromadził wiele rodzin z dziećmi oraz sympatyków obu drużyn z całego województwa. Spotkanie rozpoczęło się z niewielkim opóźnieniem, a przed pierwszym gwizdkiem obie ekipy otrzymały pamiątkowe statuetki oraz pozowały wspólnie do zdjęć.
W wyjściowej jedenastce Śląska znaleźli się: Kamenar - Pawelec, Kokoszka, Wiech, Zieliński - Goncalves, Łyszczarz - Engels, Morioka, Alvarinho - Idzik. Pierwsza część spotkania stała na wysokim, ale wcale nie wyrównanym poziomie. Zawodnicy Śląska byli zdecydowanie częściej przy piłce i stwarzali więcej okazji podbramkowych. Do pierwszej groźniej sytuacji doszło już w 3 minucie, gdy na bramkę zza pola karnego uderzał Morioka. Później raz po raz przed bramkę Miedzi posyłane były piłki z bocznych sektorów boiska. Najbliżej umieszczenia piłki w siatce był Mariusz Idzik, który po dograniu od Japończyka uderzył niewiele ponad poprzeczką. Z dobrej strony pokazał się nowy skrzydłowy Śląska Wrocław Mario Engels.
W przerwie spotkania małą grę zespołową rozegrały zawodniczki U-12, spośród których aż dziewięć reprezentuje regularnie Dolny Śląsk. W tym samym czasie na trybunach odbyła się licytacja koszulek meczowych zespołów: Piasta, Jagiellonii, Falubazu oraz oczywiście Śląska i Miedzi. Wielu kibiców potraktowało sprawę pomocy potrzebującym poważnie, dlatego ceny niektórych z nich sięgnęły nawet 1000 zł.
W drugiej części spotkania na murawę wybiegło kilku nowych zawodników Śląska, w tym: Biliński, Riera, Roman, Madej, Poprawa i Piotr Celeban. Już po kilku minutach gry dało się zauważyć duże umiejętności techniczne sprowadzonych niedawno piłkarzy, którzy dobrze operowali piłką w środku pola. Wreszcie w 38 minucie jedno z prostopadłych podań wykorzystał Sito Riera, który posłał płasko piłkę w pole karne rywala do Kamila Bilińskiego, a ten skierował futbolówkę do siatki. Kilka minut później po identycznej akcji wrocławianie podwyższyli prowadzenie pozbawiając graczy Miedzi jakichkolwiek szans na odrobienie rezultatu. W dalszej części spotkania zawodnicy Śląska kontrolowali przebieg meczu i udokumentowali swoją przewagę strzelając trzecią bramkę z rzutu karnego po faulu na Bilińskim. Napastnik Trójkolorowych rozegrał zaledwie 30 minut spotkania, a udało mu się zdobyć dwie bramki i wywalczyć jedenastkę.
Mecz choć w celach charytatywnych dostarczył nam wielu informacji w kontekście zbliżających się spotkań ligowych. Najważniejszą z nich jest dobra forma strzelecka napastnika Śląska i skuteczna gra w defensywie. Ponadto z dobrej strony zaprezentowali się wszyscy nowi piłkarze, spośród których na wyróżnienie zasługuje Sito Riera (asystował przy obu bramkach Bilińskiego), a także pewnie broniący i grający na przedpolu Lubos Kamenar.
Strzelcy bramek: Biliński 38', 59', Idzik 65'