Kamil Biliński: Lidera pokonuje się najprzyjemniej
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Mogliście prowadzić na początku spotkania, ale to jednak Ruch strzelił jako pierwszy. O przegranej zdecydował brak skuteczności?
Kamil Biliński: Na pewno jest kilka czynników, które zdecydowały o tym, że się dzisiaj nie udało. Trzeba wyciągnąć wnioski i podnieść głowę do góry. Za chwilę mamy kolejne spotkanie.
Trener dał szansę zadebiutować trzem nowym zawodnikom. Jak czujesz się w tych nowych warunkach, doszło Ci konkurentów do gry w ofensywie.
Czuję się bardzo dobrze. Walczę o swoją pozycję. Na pewno nie odpuszczę, bo chcę grać. Ciężko pracuję, żeby grać w pierwszej jedenastce.
A już w piątek gracie z Jagiellonią, która lubi grać otwartą piłkę. Raczej się nie zamuruje na własnej połowie.
Jagiellonia jest liderem. Jego zawsze jest pokonać najprzyjemniej. Szykuje się ciekawy mecz. Wyciągniemy wnioski. Trzeba będzie zmienić kilka założeń, żeb tym razme odwrócić losy spotkania na naszą korzyść.