Roman: Nie jestem zadowolony ze swojej gry
Joan Angel Roman: To był dla nas trudny wieczór. Oczywiście wiedzieliśmy, że są liderem i będą trudnym przeciwnikiem. Staraliśmy się grać w swoim stylu i przeciwstawić się im, ale nie zaczęliśmy mecz tak jak chcieliśmy. Kiedy przegrywa się tak szybko 0:2, nie jest łatwo wrócić do gry.
W czwartek mamy kolejny mecz, więc musimy podnieść głowy do góry i uwierzyć w naszą grę i nasz zespół. Dzisiaj nie stworzyliśmy sobie zbyt wiele sytuacji, na pewno nie tyle, ile się spodziewaliśmy. Na pewno nie wygraliśmy zbyt dużo drugich piłek, nie potrafiliśmy też znaleźć odpowiednio dużo miejsca na boisku do swojej gry.
Nie pokazaliśmy tego, nad czym pracowaliśmy w tygodniu. Czasami tak się dzieje, że mecz układa się zupełnie inaczej niż się do niego przygotowywaliśmy. Musimy nadal ciężko pracować.
Ja ze swojej gry też nie jestem zadowolony, mogę grać o wiele lepiej, staram się wkomponować w zespół jak najszybciej. Jestem przekonany, że mogę dać temu zespołowi o wiele więcej. Dzięki kolejnym treningom zaadaptuje się szybciej i dam z siebie wszystko drużynie.
Odnośnie mojej formy fizycznej – najszybciej dochodzi się do siebie poprzez granie meczów. Czuję się przygotowany do gry 90 minut, ostatnio grałem 20 minut, dzisiaj prawie godzinę, to buduje moją wytrzymałość. Jestem w stanie grać tak długo, jak trener tego oczekuje.