Piotr Celeban: Dostaliśmy w ryj
Na pewno nie był to udany mecz. Jak skomentujesz dzisiejszy wieczór?
Piotr Celeban: Co tu komentować, dostaliśmy w ryj i tyle. Dostaliśmy 0:4 u siebie w domu. Powiem tak, jestem wkur.... i tylko tyle mogę teraz powiedzieć. Liczę, że wszystko się odwróci. Musimy się szybko zregenerować i wygrać w Bytowie. Chcemy grać na Narodowym, a droga tam prowadzi przez to miasto. Głowa do góry i jedziemy dalej.
To, że tak szybko straciliście bramki było zaskakujące. Słynęliście z tego, że w defensywie było dobrze.
Mieliśmy swój plan nakreślony. Wiedzieliśmy co mamy robić. Analizę zrobimy i po niej dopiero powiemy kto i gdzie popełnił błędy. Jagiellonia w niczym nas nie zaskoczyła. Wiedzieliśmy jak grają i na kogo mamy uważać. Ale wiedza teoretyczna to jedno a później boisko to weryfikuje. Dzisiaj przegraliśmy, czas na pokorę i kolejną pracę.
Wierzę, żę to się wszystko się odwróci. Potrzebujemy jeszcze czasu jeśli chodzi o wkomponowanie do drużyny nowych zawodników. Musimy złapać te automatyzmy. Widać, że Jagiellonia gra w tym składzie drugi lub trzeci sezon. My się siebie dopiero uczymy. Mamy nowy przód. Do tego trzeba czasu.
Jedyne co mogę powiedzieć, to podziękować kibicom za słowa, które powiedzieli nam po meczu. Są z nami. Wiadomo, że cierpliwość kibiców ma też swoje granice. Powiedzieli, ż emusimy wygrać w Bytowie, ale pokazali, że są z nami.
Czy to dobrze, że Bytovia już tak niedługo? Jedziecie jako faworyt i musie wygrać.
Nie ma mowy o lekceważeniu Bytovii. Jedziemy tam, żeby wygrać. Jesteśmy faworytem i musimy zrobić wszystko, żeby dalej awansować. Śląsk to taki zespół, który nie może tam przegrać.
Pojawiła się dyskusja, że w Śląsku jest dużo obcokrajowców. Dzisiaj na ławce dodatkowo usiedli Madej i Biliński. Jak Ty to odbierasz jako kapitan?
Nie róbmy teraz jakieś nagonki, że nie ma u nas chemii. Byłem w Rumunii i tam było jeszcze więcej obcokrajowców. Wychodzimy na murawę i każdy walczy dla siebie i dla klubu. Przyszli tu, żeby nam pomóc a nie, żeby odbębnić swoje. Widać na treningu, że starają się nadrobić zaległości. Bo je mają ponieważ nie przepracowali okresu przygotowawczego. Do tego potrzeba czasu. Z komunikacją nie ma problemu. Atmosfera w drużynie jest dobra, trzymamy sie razem.