Słonie bojowe

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – jedna z niespodzianek obecnego sezonu zawita w niedzielę do Wrocławia na mecz ze Śląskiem. Podopieczni Czesława Michniewicza po 10 kolejkach zgromadzili na swoim koncie 20 punktów i nie zamierzają zwalniać tempa.
Przepaść punktowa dzieląca oba zespoły (aż 9 oczek po 10 spotkaniach) wskazywać może, że zdecydowanym faworytem tej batalii są goście. Należy jednak pamiętać, że Słoniki najlepiej czują się w Niecieczy, gdzie pozostają niepokonani w bieżących rozgrywkach LOTTO Ekstraklasy (4 zwycięstwa i 2 remisy).
Na wyjazdach niecieczanie nie spisywali się jednak równie dobrze. Sezon 2016/17 rozpoczęli od dwóch wyjazdowych porażek, które zakończyli bilansem bramek 0-7. Szczególnie dotkliwą porażkę zanotowali w Szczecinie, przegrywając z miejscową Pogonią aż 0:5. Klęska przeciwko byłej drużynie dodatkowo zmotywowała trenera Michniewicza i jego zawodników. Od tamtej pory zespół z Niecieczy nie przegrał pięciu ligowych meczów z rzędu, pokonując między innymi wicelidera tabeli, zespół gdańskiej Lechii (wyjazd) oraz aktualnego Mistrza Polski, Legię Warszawa.
Termalica to drużyna preferująca bezpieczny styl gry. Trener Michniewicz przywiązuje dużą wagę do zachowania balansu pomiędzy defensywą, a ofensywą. Największa odpowiedzialność za realizację powyższych założeń taktycznych spoczywa na barkach liderów środka pola – Vlastimira Jovanovicia i Przemysława Babiarza. Wyzwaniem dla sztabu szkoleniowego będzie zastąpienie we Wrocławiu pierwszego z nich. Bośniak jest zawieszony z powodu nadmiaru żółtych kartek i w starciu ze Śląskiem nie zagra. Murowanym kandydatem do zastąpienia byłego zawodnika Korony Kielce jest Mateusz Kupczak.
Najwięcej kłopotów wrocławskim obrońcom sprawić może bramkostrzelny napastnik Termaliki – Vladislavs Gutkovskis. 21-letni Łotysz jest jednym z objawień tego sezonu. Już pięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali, co daje mu 2. miejsce w klasyfikacji strzelców LOTTO Ekstraklasy 2016/17.
Prawdopodobnym scenariuszem (jeśli Lechii nie uda się pokonać Legii w Warszawie) jest, że Termalica zagra we Wrocławiu o fotel lidera. Czy niecieczanie poradzą sobie z taką presją bez swojego najbardziej doświadczonego piłkarza?