Przegląd prasy: Powrót Grajciara, menedżerowie poszukiwani
Słowacki pomocnik Śląska wrócił w środę to treningów.
Przegląd Sportowy informuje, że w środę do treningów po kontuzji wrócił Peter Grajciar. Pomocnik, który ostatni raz na boisku w barwach Śląska wystąpił 19 sierpnia w meczu z Wisłą Płock, przez około miesiąc zmagał się z urazem mięśnia czworogłowego. Zawodnik liczy, że w aktualnie trwającej przerwie na reprezentacje uda się poprawić grę wrocławian. - Po poprzedniej przerwie na kadrę, coś w naszej grze się zawaliło, jednak teraz wierzymy, że po kolejnej pauzie będzie odwrotnie. Ten zespół naprawdę jest lepszy niż wskazują ostatnie wyniki – tłumaczy gracz, który w sumie zdobył dla Śląska pięć goli.
Według redakcji PS, gotowość do gry Grajciara jest dla trenera Rumaka świetną informacją, gdyż Słowak powiększy potencjał piłkarski w ofensywie zielono-biało-czerwonych. 33-latek ma bowiem być alternatywą na kłopoty WKS-u w środkowej części boiska.
Zaczyna się szukanie winnych, gadanie wśród kibiców na mieście, a tylko my wiemy, jak jesteśmy na siebie źli – dodaje na zakończenie piłkarz.
Natomiast Artur Brzozowski na łamach Gazety Wyborczej porusza kwestię zarządzania piłkarskim Śląskiem. Wedle jego słów, władze Wrocławia nie są świadome, na czym w praktyce polega prawidłowe funkcjonowanie zawodowego klubu sportowego. Autor zwraca uwagę, iż budżet zespołu powinien być oparty na rozmaitych wpływach, a nie jedynie na dotacjach z kasy miasta. - Aby tak się stało, potrzeba kreatywnych, świetnych menedżerów, którzy profesjonalnie będą zarządzać piłkarsko-biznesowym przedsięwzięciem. Niestety, w Śląsku jest z tym problem – zauważa redaktor GW.
W artykule zarzuca się prezesowi Pawłowi Żelemowi bierność w działaniach oraz brak wizji. Autor na cel bierze także obecnego dyrektora sportowego Wojciecha Błońskiego. Brzozowski krytykuje jego postawę w sferze polityki transferowej: - Śląsk hurtowo ściąga ostatnio bardzo przeciętnych, zagranicznych piłkarzy. Niektórzy z nich nie łapią się nawet na ławkę rezerwowych.