Przegląd prasy: Pensje są tajne
Gazeta Wyborcza | skomentuj (9)
Gazeta Wyborcza konsekwentnie porusza kwestię zarządzania piłkarskim Śląskiem. W dzisiejszym wydaniu na pierwszy plan wysuwa się sprawa zarobków osób zarządzających wrocławskim klubem.
Według redaktora Artura Brzozowskiego, przedstawiciele Śląska odmawiając podania informacji na temat zarobków ludzi zatrudnianych w klubie działają niezgodnie z obowiązującym prawem. Poruszane zagadnienie jest związane z wystosowaną przez dziennikarzy „Wyborczej” prośbą, o podanie wysokości miesięcznych pensji m.in. prezesa Pawła Żelema oraz dyrektora sportowego Wojciecha Błońskiego.
Śląsk będąc od kilku miesięcy spółką miejską, w praktyce jest w dużym stopniu utrzymywany z podatków mieszkańców. Zdaniem autorów omawianego artykułu, fakt ten zobowiązuje przedstawicieli klubu do ujawnienia swoich poborów, zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej.
Wobec braku aktualnych danych, w dalszej części artykułu redaktorzy „GW” analizują sprawozdanie finansowe Śląska za rok 2015 oraz sprawozdania zarządu klubu. Według przytoczonych informacji, wynagrodzenie za okres dwunastu miesięcy ubiegłego roku prezesa Pawła Żelema oraz wiceprezesa Marka Drabczyka wyniosło w sumie ponad pół miliona złotych. Ponadto na pensje dla pięciu osób zasiadających w radzie nadzorczej Śląska przeznaczono w sumie ponad 100 tys. złotych.
W 2015 roku na wynagrodzenia pracowników wrocławskiego klubu wydano 14,4 mln złotych (w tym ponad 10 mln to zarobki piłkarzy). W porównaniu z rokiem 2014. płace zawodników zmalały o 5 procent.
W analizowanym przez redaktorów „Wyborczej” sprawozdaniu zarządu za 2015 rok podkreśla się permanentny problem Śląska, związany z małymi wpływami ze sponsoringu, sprzedaży reklam oraz osiągania niewielkich przychodów z dnia meczowego.
Redakcja przytaczają również bezlitosne wnioski tegoż sprawozdania: „przed spółką nadal zadanie zdywersyfikowania źródeł przychodów, a także zwiększenia wpływów zewnętrznych ze sponsoringu i reklamy, bowiem sytuacja niewielkich dochodów z tego tytułu w zasadzie uniemożliwia rozwój sportowy i organizacyjny spółki".