Mariusz Rumak: Zespół idzie do przodu
slaskwroclaw.pl | skomentuj (8)
W piłce jest tak, że jedno jest wiedzieć, drugie to wykonać. Nie potrzeba mieć piłkarza z Korony, by wiedzieć jak grają nasi przeciwnicy. Dziś są dostępne takie technologie, że przeanalizować przeciwnika nie jest trudno. To chłopak, którego trenowałem i bardzo cenię za profesjonalizm oraz umiejętności. Dziś gra w Koronie i na pewno jest bardzo groźny, szczególnie przy stałych fragmentach gry, które potrafi świetnie wykonywać.
Musimy sobie dwie rzeczy dopowiedzieć. To że wrócił trener Michał Polczyk do zespołu nie znaczy, że u nas był problem. Nie traktujemy tego tak, że jest on antidotum na to, co dzieje się w zespole. Była możliwość, że mógł znów z nami pracować i po prostu dołączył do sztabu. Mówiąc: „Brakuje nam gazu”, przede wszystkim na myśli mam piłkarzy, którzy późno do nas dołączyli. Już na wcześniejszych konferencjach mówiłem, że Ci zawodnicy będą w 100 procentach gotowi do gry na przełomie października i listopada. Wyniki badań są dobre. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć teraz, czy nowi gracze są gotowi do walki przed 90 minut.
Przerwę reprezentacyjną też wykorzystaliśmy, by popracować mocniej nad wydolnością. Patrząc na to, jak wyglądamy na treningu to mogę powiedzieć, że zespół idzie do przodu. Zrobiliśmy kolejny krok do przodu.
Mogą być zmiany w składzie, ale nie wykładam kart na stół, bo ułatwiłbym zadanie trenerowi przeciwników. Dużym plusem Śląska jest to, że wszyscy są zdrowi. Nie mogę powiedzieć, że Mariusz Pawełek jest w tej chwili pewny gry, bo mamy jeszcze trzy treningi przed meczem z Koroną i dopiero w niedzielę będzie czas na decyzje. Każdy zawodnik ma prawo ze mną porozmawiać na temat gry w danym meczu. Czasem zdarzają się takie sytuacje, ale zawsze w cztery oczy takie mamy zasady.