Biliński: Była koncentracja do ostatniej minuty
W ekstraklasie to dla mnie kolejna bramka z tych z kategorii z dystansu. W poprzednim sezonie udało mi się tak strzelić w Zabrzu. Szkoda, że Sergiusz wyciągnął jeszcze mój strzał pod koniec meczu, bo miałbym drugą, no ale się nie udało. Cieszę się z tej bramki, cieszę się, że dzisiaj pomogłem zespołowi, to było moim kluczowym zadaniem.
- 3:0 po pierwszej połowie to dość niecodzienny wynik. Co działo się w przerwie w szatni?
- Była koncentracja, bo wiedzieliśmy, że w ostatnim meczu we Wrocławiu mieliśmy 2:0, mieliśmy swoje sytuacje, żeby ten wynik podwyższyć, ale nam uciekł w ostatnich sekundach. Tak naprawdę wiemy już wszyscy, że niesłusznie, bo karny był podyktowany nieprawidłowo. Dzisiaj wiedzieliśmy, że mimo tego, że mamy 3:0, musimy być skoncentrowani do ostatniej minuty, musimy to dociągnąć, choćby to 3:0 albo w większych rozmiarach. Dlatego cieszą trzy punkty, cieszy styl, który dzisiaj pokazaliśmy. Teraz koncentracja na najbliższym meczu, który mamy u siebie w domu z Zagłębiem Lubin.
- To chyba odpowiednia pora, żeby wygrać we Wrocławiu.
- Ostatnio skrzywdził nas sędzia i zabrał nam to zwycięstwo, no ale co zrobić. Teraz trzeba odczarować stadion we Wrocławiu i najlepszą okazją będzie to, żeby wygrać derby Dolnego Śląska z Zagłębiem. Po ostatnich meczach wierzymy, że jesteśmy w stanie to zrobić i pokonać Zagłębie.