Zapowiedź meczu: Trudny pojedynek w Poznaniu
Piłkarze Śląska po przerwie reprezentacyjnej wracają do gry. Już w niedziele w ramach 16. kolejki Lotto Ekstraklasy zielono-biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Lechem. Stawką spotkania jest miejsce w górnej części tabeli. Początek rywalizacji o godzinie 18.00.
Równo dwa tygodnie temu wrocławianie ostatni raz mieli okazję zagrać w meczu o punkty. Śląsk Wrocław w derbowej batalii pokonał wtedy Zagłębie Lubin 2-1. Tym samym „Wojskowi” przełamali wreszcie wstydliwą serię, wygrywając na własnym boisku po raz pierwszy w sezonie. Podopieczni Mariusza Rumaka o wiele lepiej radzą sobie w delegacjach. Niemniej nie oznacza to, że w niedzielnym pojedynku, który odbędzie się w stolicy Wielkopolski, Śląsk jest murowanym faworytem.
Co prawda, najbliższy rywal WKS-u zanotował słaby początek rozgrywek. Efektem tego było zwolnienie trenera Jana Urbana. Jednak aktualnie, zespół prowadzony przez chorwackiego szkoleniowca Nenada Bjelicę odnosi dobre rezultaty. Lechici zajmują 7. pozycję w lidze. Pod wodzą Chorwata gracze „Kolejorza” zdecydowanie poprawili swoją dyspozycję – najlepszym dowodem jest ostatnia wysoka wygrana w Chorzowie z Ruchem (5-0). Dodatkowo w dwóch ostatnich meczach poznaniacy nie stracili gola.
Śląsk owocnie spożytkował minioną pauzę w rozgrywkach. Przed tygodniem w meczu towarzyskim wrocławianie zmierzyli się z pierwszoligowym Zagłębiem Sosnowiec. Mecz zakończył się wynikiem 1-1, a wystąpili w nim głównie piłkarze, którzy w ostatnim okresie grali mało. Bramkę we wspomnianym sparingu zdobył Mario Engels. Niemiec z pewnością liczy, że efektowne trafienie przybliży go do występu w Poznaniu.
Z Lechem na pewno nie zagra Filipe Gonçalves. Portugalczyk musi pauzować z powodu kartek. W ekipie naszych rywali spotkanie z wysokości trybun obserwować będą kontuzjowani Szymon Pawłowski oraz Nicki Bille Nielsen. Ponadto z powodu trzy meczowej dyskwalifikacji zabraknie też Jasmina Buricia. Do gry po kontuzji wraca natomiast filar środka pola Abdul Aziz Tetteh. - Mam ból głowy, ale taki pozytywny przy wyborze składu - przyznał przed meczem Bjelica.
Przy okazji spotkania z Lechem nie można nie wspomnieć o Mariuszu Rumaku. Bez dwóch zdań, obecny szkoleniowiec Śląska jest emocjonalnie związany z poznańskim klubem. Łącznie przepracował bowiem 13 lat w drużynie z Wielkopolski. W niedziele nie będzie jednak sentymentów. - Jedziemy do Poznania zdecydowanie po to, żeby wygrać, a nie nie przegrać - zapowiada bojowo trener WKS-u.
Wrocławianie jako ekipa świetnie punktująca na wyjazdach pragnie rzecz jasna kontynuować dobrą passę. Z kolei piłkarze Lecha zamierzają wygrać trzeci mecz z rzędu i tym samym potwierdzić swoją niezłą formę. Jakie więc rozstrzygnięcie padnie w tej ciekawie zapowiadającej się rywalizacji? Przekonamy się o tym w niedzielny wieczór. Początek spotkania zaplanowany jest na godzinę 18.00.