Przegląd prasy: SMG chętne do kupna Śląska
przegladsportowy.pl | skomentuj (11)
Dziś pojawiła się bardzo ważna informacja w kontekście przyszłości Śląska Wrocław, a mianowicie o zainteresowaniu firmy SMG w sprawie kupna wrocławskiego klubu.
Według Przeglądu Sportowego pojawił się nowy chętny, aby przejąć WKS. Przetarg na zakup klubu powinien się rozpocząć już niebawem, więc coraz częściej będą pojawiać się spekulacje w tej sprawie. W PS autor pisze, że znana wrocławianom już wcześniej firma SMG może przystąpić do wyścigu o przejęcie Śląska. - "Przedstawiciele władz miasta nie informują kto pyta o Śląsk, ale zainteresowanie ze strony amerykańskiej firmy potwierdziliśmy w dwóch źródłach. SMG to wielki międzynarodowy operator stadionów i hal sportowych, który we Wrocławiu pojawił się przy okazji "rozruchu" areny na Euro 2012.” - czytamy w tekście.
Wcześniej zainteresowaniem w sprawie kupna wyrażał także Grzegorz Ślak, ale miasto nie za bardzo jest przekonany co do tej osoby. - "Ratusz nie patrzy na szefa wrocławskiego Polmosu zbyt przychylnie, ale nie można wykluczyć że i on stanie do przetargu. Do gry, przynajmniej do niedawna, usiłował włączyć się także duży chiński kapitał. Według naszych informatorów goście zza Wielkiego Muru wyglądali na bardzo zdeterminowanych” - podaje PS. Jak pokazuje przykład Slavii Pragi, którą przejeli inwestorzy z Azji to wcale nie musi być głupi pomysł, gdyż klub niedawno był na skraju bankructwa, a teraz rywalizuje jak równy z równym ze Spartą Praga oraz Victorią Pilzno.
Kiedy ma się rozpocząć przetarg? - Żeby można było ogłosić przetarg na akcje Śląska, musi być wycena spółki, a ściślej mówiąc jej aktualizacja. Ona ma być gotowe pod koniec marca - mówi szef rady nadzorczej Śląska Jacek Masiota, sprowadzony do klubu z misją przygotowania prywatyzacji od strony formalno-prawnej. - Podmioty które się interesują przystąpieniem do przetargu są na tyle solidne, że można już dziś powiedzieć: jeśli Śląsk zostanie sprzedany, a na razie wiele wskazuje na to, że się uda, nie będzie to kolejny "inwestor z Afryki" ani taki, który na moment przytrafił się Wiśle Kraków - dodaje mecenas Masiota.