Wysoka wygrana rezerw w oficjalnym debiucie trenera Sztylki
W pierwszym po przerwie zimowej meczu III-ligi rezerwy Śląska Wrocław wygrały na wyjeździe ze Skrą Częstochowa 3:0 (gole: Wiech, samobój, Alvarinho). Na ławce trenerskiej Śląska II Wrocław oficjalnie zadebiutował Dariusz Sztylka, swój pierwszy mecz ligowy w seniorach rozegrał Sebastian Bergier.
W początkowych pięciu minutach więcej atakowała 5. w tabeli przed tą kolejką Skra, szczególnie dużo kłopotów defensywie Śląska sprawiał Sawicki. Potem coraz lepiej wyglądali zajmujący 14. lokatę wrocławianie. Podopieczni trenera Sztylki szukali podaniami Bergiera – najpierw za mocno podał mu Pałaszewski, później po rajdzie i podaniu Alvarinho 17-latek oddał strzał, jednak poradził sobie z nim broniący bramki Skry Kosut (z dobitki piłkę nad poprzeczką przeniósł jeszcze Łyszczarz). Gry nie ułatwiał wiatr i ulewny deszcz, ale Śląsk dobrze radził sobie w takich warunkach. Przeprowadzał groźne akcje lewym skrzydłem, dobrze rozumieli się mający na co dzień miejsce w kadrze pierwszego zespołu Zieliński, Alvarinho i Łyszczarz. W 23. minucie Łyszczarz poszedł w drybling, wymanewrował defensorów Skry i na czystą pozycję wypuścił Wiecha, który pewnym strzałem z dwóch metrów trafił do siatki, dając wrocławianom prowadzenie 1:0. Osiem minut później piłkarze WKS-u podwyższyli na 2:0. Do rzutu wolnego z ok. 5 metrów przed szesnastką Skry podszedł Alvarinho. Wydawało się, że bramkarz gospodarzy poradzi sobie z wrzutką Portugalczyka, ale wypiąstkował piłkę w taki sposób, że wpadła mu za kołnierz. Przed przerwą szanse mieli jeszcze Bergier (strzał z dystansu) i Łyszczarz (po ładnej akcji i centrze Matusika za lekko główkował).
W drugiej połowie gospodarze częściej znajdowali się pod bramką Budzyńskiego, ale golkiper Śląska rozgrywał bardzo dobry mecz. Zaraz po gwizdku sędziego wybronił dwa mocne strzały z dystansu, potem wyciągnął mierzony strzał pod poprzeczkę. Śląsk rzadziej atakował, ale i tak miał swoje okazje. Ładnie rozgrywał Alvarinho, często podłączał się Matusik, strzałów z dystansu próbował Kohut. W 89. minucie przed linią pola karnego Skry faulowany był Matusik. Sędzia podyktował rzut wolny. Alvarinho precyzyjnie wymierzył i bezpośrednio ze stałego fragmentu gry podwyższył na 3:0 dla wrocławian.
Za tydzień wrocławianie zagrają u siebie z Pniówkiem Pawłowice Śląskie (25 marca, godz. 13).
Skra Częstochowa – Śląsk II Wrocław 0:3 (0:2)
23’ Wiech, 31’ Kosut (s.), 89’ Alvarinho
Skra Częstochowa: Kosut, Olejnik, Mastalerz, Błaszkiewicz, Obuchowski, Musiał, Kowalczyk, Mularczyk (Rumin), Niedbała (71’ Marek), Sawicki (63’ Piecuch), Nowak
Śląsk II Wrocław: Budzyński, Repski, Wiech, Łuczkiewicz, Zieliński (88’ Kotfas), Kohut, Matusik, Pałaszewski, Łyszczarz (82’ Kuriata), Alvarinho, Bergier (78’ Łuczak)
Rezerwa: Mynarski, Wrótny, Kotfas, Łuczak, Kuriata, Sobczak, Scalet
Żółte kartki: Nowak, Sawicki (Skra), Wiech (Śląsk)